40 dni bez słodyczy – podsumowanie

Ponad 40dni temu pisałam o moim dietetyczno – fitnesowym wyzwaniu. Wielkanoc minęła, czas wiec na podsumowanie. Jak myślicie? Udało sie?

7LZI1C9X75

Najtrudniejszy pierwszy krok

Wszystko zaczęło sie 5 lutego, czyli w piątek po tłustym czwartku. Zrobiłam zdjęcia i bardzo zmotywowana przystąpiłam do mojego wyzwania. Zadanie miałam jednak utrudnione, bo M. to czekoladowy potwór, ktory nie wyobraża sobie życia bez słodyczy.

Bylam silna i nie dałam sie wszelkiego rodzaju pokusom. Nawet M. jedzący masło czekoladowe na śniadanie, nie robił na mnie wrażenia. Sytuacja zmieniła sie na zdecydowanie lepsza, kiedy moja druga połowa postanowiła dołączyć do mnie i wyeliminować cukier ze swojego jadłospisu. Miło z jego strony prawda?

Tuz przed finiszem..

Na kilka dni przed moja Spring Break zaczęły sie schody.. Wydłużony czas pracy, późne powroty do domu, nadmiar papierkowej roboty nie sprzyjały zdrowej diecie, a niezdrowe przekąski krzyczały do mnie z daleka. Pokusa była niesamowita i muszę przyznać, ze poddałam sie kilka razy..

Z deszczu pod rynnę wpadłam, kiedy pojechaliśmy na przerwę Wielkanocna do Polski.. Kto by sie oparł tym wszystkim łakociom, do ktorych nie miałam dostępu przez ostatnie 4 miesiące? Trzymałam sie dzielnie, jednak nie obyło sie bez małych potknięć.

Podsumowujac

Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem i załamywać sie delikatnymi potknięciami. Czysta miska nie była do końca trzymana, jednak plan treningowy został wykonany w pełni. Zmiana wyszła na dobre i mimo braku spadku wagi widać różnice ma zdjęciach. Moje sadełko zaczęło sie zmieniać w mięśnie i czuje, ze jestem na najlepszej drodze powrotu do stylu życia jaki prowadziłam zanim doba stała sie za krótka.

D429B898-D6D7-49BA-B2D6-880DB4888621 IMG_3339

Jak Wam poszło? Podzielcie sie swoimi osiągnięciami. Czekam z niecierpliwoscią.
Continue Reading

Salatka Meksykańska czyli prosty przepis na lunchboxa

Jeśli mijasz kogoś w autobusie lub pociągu, kto wyciąga z plecaka/torby pudełko z jedzeniem to na pewno masz doczynienia z healthy lifestylowcem. Cieszę sie bardzo, ze nasza grupa jest coraz większa!

Dla szukających inspiracji mam przepis na pyszna sałatkę meksykanska, która skradła serce mojemu podniebieniu. Jest ona idealna, jeśli nie masz za dużo czasu na gotowanie, ale jesteś zainteresowany zdrowym posiłkiem, ktory możesz zapakować do pudełka i zjeść w ciagu dnia.

Na jedna porcje potrzebujesz:

  • 2 łyżki kukurydzy konserwowej
  • 2 łyżki czerwonej fasoli
  • 1/2 zielonej papryki
  • 1 ogórek kiszony
  • 1 łyżka tuńczyka w sosie własnym
  • niecała łyżkę oliwy z oliwek
  • przyprawy (pieprz, ostra papryka) do smaku

Wykonanie jest prościutkie!

  1. Fasole, kukurydze i tuńczyka odsączamy z zalewy.
  2. Ogorka i paprykę kroimy w kostkę.
  3. Wszystko dokładnie mieszamy z oliwa z oliwek i przyprawiamy do smaku.

Mozecie podawać z pełnoziarnistym pieczywem.

photo 2(1)

Jesli macie wszystkie składniki, nie pozostaje Wam nic innego jak lecieć do kuchni i przygotować swojego lunchboxa na dzisiaj, ewentualnie na jutro. Koniecznie dajcie znać czy smakowało.
Continue Reading

5 sposobów na udany poranek

Jak wyglada Twój poranek? Masz swoje rytuały bez których nie wyobrażasz sobie dobrego rozpoczęcia dnia? Nie pytam o toaletę poranna jednak o wszelkiego rodzaju inne sprawy do załatwienia.

Ja mam dość krótka To do list:

 

1.Ciepla woda z imbirem i cytryna na 30min przed posiłkiem

IMG_2632

Dlaczego?

  • Imbir działa rozgrzewająco, jest bogaty w substancje antybakteryjne, antywirusowe i przeciwzapalne
  • Poprawia samopoczucie, wspomaga prace wątroby i pomaga oczyścić ja z toksyn,
  • Poprawia przemianę materii i ułatwia spalanie tłuszczu
  • Działa moczopędnie, przez co wspomaga oczyszczanie nerek
  • Dostarcza witamin i mikroelementów

Sposób wykonania:

  1. Pokroj lub zetrzyj ok. 3cm korzenia imbiru i zalej wrzątkiem (ok. 100ml) i odstaw na noc.
  2. Ok. 30min przed śniadaniem uzupełnij szklankę o kolejne 100ml wrzątku i dodaj sok z 1/2 cytryny. Wymieszaj i wypij.

Napar ma dość specyficzny smak, dlatego tez zajęło mi trochę czasu żeby sie przyzwyczaić. Jeśli nie lubicie smaku cytryny możecie dodać odrobine miodu w celu osłodzenia napoju.

 

2.Krotki trening kardio

Jest to chyba jedna z najbardziej kontrowersyjnych praktyk funkcjonujących w świecie osób dbających o zdrowie i trenujących. Ma on zarówno wiele zalet jak i wad. Zwracając uwagę na obie strony medalu wykonuje go 2-3 razy w tygodniu maksymalnie 30-40min. Nie wykonuje treningu siłowego bądź o wysokiej intensywności, skupiam sie na marszobiegach i joggingu.

IMG_2043

Taki trening pozwala mi pozytywnie zacząć dzień. Uwierzcie bądź nie daje pozytywnego kopa energetycznego!

 

3.Przygotowanie lunchboxa dla mnie i mojego M.

Jesli nie przygotowałam czegoś do odgrzania dzień wcześniej, a w moim planie żywieniowym jest sałatka przygotowuje ja rano. Lubię, kiedy warzywa są świeże, dlatego tez warto poświecić 10min z mojego poranka.

 

4. Śniadanie! I oczywiście kawusia

To najważniejszy posiłek w ciagu dnia, dający energię i dobre samopoczucie na cały dzień. Jest ono szczególnie ważne dla osób aktywnych, dbających o zdrowie i smukła sylwetkę – jednym słowem? Kazdy kto chce być zdrowy musi śniadanie zjeść!

IMG_2737

 

5. 15minutowy spacer na stacje w celu złapania pociągu do pracy

 

Jest to czas dla mnie, kiedy to mogę posłuchać muzyki (zazwyczaj polskiego radia, żeby być ma bieżąco), pomysleć, zrelaksować sie. 15minut, które pozwala mi pozytywnie sie ‚zaprogramowac’ na kolejne 24 godziny.

 

IMG_2639

 

Piec prostych rzeczy, które staram  sie wykonywać każdego dnia, pozwalają mi one na spokojne i pozytywne rozpoczęcie dnia. Jeśli macie jakieś swoje sposoby koniecznie sie nimi podzielcie. Czekam na Wasze opinie w komentarzach.

Continue Reading

4 przepisy na zdrowe śniadanie z owsianka w roli głównej

Kiedy przychodzi wiosna, większość z nas zaczyna sie zastanawiać nad zmiana nawyków żywieniowych, nad zrzuceniem paru kilogramów, przeszukujemy internety w celu znalezienia zdrowych przepisów, a nawet idziemy do dietetyka.

IMG_0594

Mam dla Was 4 przepisy na zdrowe śniadania z owsianka w roli głównej – bo zdrowe śniadanie nie musi być nudne!

1.Owsianka z kasza jaglana i bakaliami :

  • 2 łyżki płatków owsianych
  • 2 łyżki kaszy jaglanej
  • 1 szkl. mleka migdalowego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżka rodzynek
  • 1 łyżka posiekanych migdałów

Wszystkie składniki wrzucamy/wlewamy do garnka i gotujemy na małym ogniu ok. 5min – ciagle mieszając. Odstawiamy owsiankę z palnika na 5-10min (do uzyskania naszej ulubionej konsystencji).

Dobra rada: kasze jaglana należy przelać wrzątkiem przed gotowaniem, żeby pozbyć sie naturalnej goryczki.

2. Waniliowa owsianka z daktylami:

  • 4 łyżki płatków owsianych
  • laska wanilii
  • 1szkl. mleka migdałowego
  • 2 daktyle
  • 1 łyżka płatków migdałowych

Wszystkie składniki gotujemy na małym ogniu, mieszając od czasu do czasu – do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Pod koniec gotowania należy usunąć laske wanilii z naszej owsianki.

3. Owsianka z kasza jaglana i jabłkiem:

  • 2 łyżki płatków owsianych
  • 2 łyżki kaszy jaglanej
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 jabłko
  • 1 łyżka mieszanki orzechów i rodzynek
  • 1 szkl. mleka migdalowego

Owsianke gotujemy tak jak w pierwszym przepisie. Pod koniec gotowania dodajemy pokrojone w kostkę jabłko i odstawiamy na 5-10min do uzyskania odpowiedniej konsystencji.

 

4. Tradycyjna owsianka z jogurtem i owocami.

Owsianka podawana z jogurtem naturalnym, cynamonem i waszymi ulubionymi owocami.

10599466_1529300770633400_7450813152368183879_n

Jaka jest Wasza ulubiona forma podawania owsianki? Jeśli macie jakieś specjalne przepisy, którymi chcecie sie podzielić czekam na Wasze komentarze.

Milego dnia!

Okularnica

 

Continue Reading

Dbaj o plecy swe!

Bynajmniej nie mowię tutaj o tzw. plecach, które pomogą Ci w załatwieniu wielu spraw prywatnych i zawodowych. Mowię o tych zbudowanych z kości, mięśni i stawów. Plecach, które masz tylko jedne, ich dolegliwości mogą być bardzo denerwujące i zamienić Cię w ziejącego jadem człowieka.

Nie należę do osób, które z katarem lecą do lekarza, albo przy bólu gardła ogłaszam wszem i wobec, ze jestem obłożnie chora i trzeba sie mną zając. Powiedzmy sobie szczerze, ze w Danii z takimi dolegliwościami lekarze spojrzą na Ciebie z politowaniem i wyślą do domu w celu wylezenia paskudztwa. Kiedy jednak chodzi o kontuzje sportowe przychodzi taki moment, ze nawet z moja wiedza z tego zakresu, wiem kiedy potrzebuje pomocy specjalisty.

No dobra.. Przyznaje.. Ja bym jeszcze poczekała kilka dni, porozciągala sie czy coś.. Jednak M. po ostatnim weekendzie zadecydował za mnie. Wcale mu sie nie dziwie. Dlaczego?!

Kiedy poirytowana bólem pleców (nie odpuszczał skubany przez tydzień!) i dorzucając PMS zrobiłam awanturę o tzw. położenie widelca 5cm za bardzo w prawo, a ja chciałam żeby leżał po lewej… Kto normalny sie kłoci o taka pierdołę?! Mieszanka bólu i hormonów!

Jak już rozum mi wrócił i przeprosiłam za swą wybuchowość, M. z uśmiechem na ustach zakomunikował, ze zapisał mnie na masaż. Bo nawet ja tak szalona nie jestem, żeby sie kłócić o widelec i trzeba coś z tym zrobić czyt. naprawić mi plecy.

998427_642516259093216_922653081_n

Wczoraj wieczorem przyszła moja chwila prawdy – co mi w tych plecach siedzi. Z mojego opisu pan masażysta (bardzo przystojny zreszta) stwierdził, ze mam Lumbago. Kiedy jednak przeszliśmy do części praktycznej – musiałam wykonać kilkadziesiąt skłonów w przód i ból sie nie pojawił, muszę przyznać, ze oboje zdurnielismy! Przecież ból magicznie nie zniknął!

Okazało sie, ze Lumbago to tylko jeden z problemów moich pleców. Po co sie rozdrabniać?! Kolejne badania wykazały lekka opuchliznę dookoła kręgów lędźwiowych spowodowana napięciem mięśni i moim przyjacielem Lumbago. Leczenie? Stretching i masaż rozluźniający mięśnie. Brzmi łatwo i przyjemnie? Na cóż..

Moje mięśnie postanowiły sie tak spiąć i zestresować, ze zaserwowały mi 45min bolesnego masażu, w którym odkryłam wszystkie punkty spustowe na plecach i pośladkach, a masażysta stwierdził, ze jestem jego najtrudniejszym przypadkiem w tym tygodniu. Taki mnie zaszczyt spotkał!

Wyszlam o własnych siłach, jednak bardziej połamana niż przyszłam. Podobno tak ma być i za 2 dni o bólu zapomnę – jeśli sytuacja jest poważna i mam sie udać do lekarza (trzymajcie kciuki bo lekarzy to ja nie lubię..). Dziś czuje sie jakby mnie ktoś pobił, a moje plecy wyglądają jak po meczu paintballa. Nalezy jednak ufać specjalistom i z podniesionym czołem maszeruje do pracy mając nadzieje, ze Lumbago postanowiło mnie opuścić!

Ucząc sie ma moim przykładzie dbajcie o plecy swe! Nie ma sensu żyć w bólu i być wrednym, poirytowanym człowiekiem wyzywającym sie na niewinnych.

Miłego popołudnia!

Okularnica

Follow my blog with Bloglovin

 

 

 

Continue Reading

Moje dietetyczno-fitnesowe wyzwanie

W moim poprzednim wpisie ogłaszalam wszem i wobec, ze zabieram sie za metamorfozę z Chodakowska! Muszę jednak przyznać, iż nie do końca udało mi sie przestrzegać wszystkich warunków umowy.. Choroba nie pozwoliła mi na treningi w takiej ilości jak zaplanowałam, a Tłusty Czwartek z samodzielnie wysmazonymi faworkami i paczkami tylko utrudnił zadanie, jeśli chodzi o wstrzemięźliwość względem słodyczy.

12644835_1763734697190005_5299692747038792680_n

Przyszedł jednak czas – weekend po Tłustym Czwartku, kiedy to co roku z moja mama zaczynamy post. Ale nie taki o jakim myślicie! Nasz post polega na unikaniu słodyczy i omijaniu cukru przez kolejnych kilka tygodni (do Wielkanocy). Muszę przyznać, ze takie nasze wspólne     postanowienie i sprawdzanie rezultatów po ponad 40 dniach, jest dla mnie idealna motywacja! Choćby sie waliło, paliło, ktoś  miał urodziny, przyniósł moje ulubione słodycze – ja sie nie złamie i warunków postu dotrzymam. Jakbym mogła zrezygnować z tradycji, która zaczęłyśmy ponad 10 lat temu!

 

W tym roku postanowiłam jednak iść o krok dalej – wyeliminować cukier spożywany w jogurtach, niektórych owocach, bakaliach itp. Taki cukrowy detoks! Co Ty na to? Łatwo nie będzie, szczególnie przez kilka pierwszych dni wszelkiego rodzaju słodkości bedą do Ciebie krzyczały: ” Zjedz mnie! „. Jednak jeśli masz chwile zwątpienia zapraszam tutaj (na Facebooka i Instagram) po odrobine motywacji. Damy radę! Bo jak nie my to kto?

IMG_1978Jesli zdecydowaliście sie dołączyć do naszego postu, mam dla Was kilka dodatkowych informacji:

  1. Zrób sobie zdjęcie całej sylwetki (w celu porównania efektów za 4 tygodnie) i zmierz obwody: brzuch, biodra, talia.
  2. Uprawiaj dowolna aktywność fizyczna 3-4 razy w tygodniu – w zależności od stopnia zaawansowania i zainteresowań (rodzinny spacer tez sie liczy!)
  3. Nie jedz słodyczy – żadnego oszukiwania!
  4. Jedzenie typu fast food, napoje gazowane, dżemy także należy wyeliminować z jadłospisu.
  5. Ogranicz spożycie owoców, bakalii – dla mnie to będzie najtrudniejszy punkt do wykonania, dlatego tez postanowiłam, ze te produkty (jeśli już musza) bedą występować w moim jadłospisie w godzinach dopoludniowych (śniadanie, II śniadanie).
  6. Nie ma cheat day! To tylko 4 tygodnie, myśle ze damy radę bez oszukiwania.
  7. Jesli w Twoim jadłospisie królują jogurty – wybieraj te naturalne, muesli zastąp płatkami owsianymi, zmniejsz ilośc cukru używanego do gotowania.
  8. Jedz 4-5 posiłków dziennie i pij minimum 2 litry wody.

 

To by było ma tyle! 8 prostych zasad, które pomogą Ci w zrobieniu pierwszego kroku w drodze do wymarzonej sylwetki i zdrowego stylu życia. Możesz je powiesić w widocznym miejscu. Namów jednego ze swoich domowników, przyjaciół, kogoś z rodziny – jeśli będziecie  mieli towarzysza w tym wyzwaniu, będzie Wam zdecydowanie łatwiej sie zmotywować! Ja aktualnie staram sie namówić M. do udziału w poście – trzymajcie kciuki, żeby mi sie udało!

 

Jesli przeszła Ci przez myśl: dołącze od poniedziałku, przecież to jest ostatni weekend karnawału, moja ciocia ma urodziny, upiekłam pyszne ciasto, nadal mam czekoladę w szafce… Odrzuć ja! Przepędz cholerę! Zacznij już teraz! Zaraz! Po co czekać i odkładać drogę do dobrego samopoczucia? Dołącz do mnie i zacznij już dziś, a nie będziesz żałować! Kto wie moze po tych 4 tygodniach zmienisz swoje życie na zawsze.

IMG_2448

 

Milego weekendu!

 

Okularnica

 

Continue Reading

Metamorfoza z Chodakowska i Lewandowska podejście milion pierwsze..

Z aktywnością fizyczna jestem związana od zawsze! Jako dzieciak uczyłam sie pływać, a pózniej zakochałam sie w siatkówce – zbyt dużego wyboru nie miałam skoro moi rodzice także uprawiali ta dyscyplinę sportu. Treningi kilka razy w tygodniu, mecze w weekendy, jak jakiś wolny weekend to rolki albo łyżwy (w zależności od pory roku). Ukończyłam Akademie Wychowania Fizycznego i aktualnie pracuje jako nauczyciel – pani od fikołków. Jak sami widzicie sport i wszelkiego rodzaju aktywność fizyczna nie są mi straszne! Myśle, ze śmiało mogę powiedzieć ze pod tym katem prowadzę zdrowy tryb życia – nawet w bieganiu sie zakochałam!

 

Pewnie sie zastanawiacie, skąd pomysł na metamorfozę z Chodakowska i Lewandowska, skoro uprawiam aktywność fizyczna, wiec wszystko powinno być idealnie. Otóż! Wszystko byłoby ładnie, pięknie i idealnie gdybym jadła 5 zdrowych posiłków dziennie, unikała słodyczy itp. Już kilkakrotnie sie do tego zabierałam, drukowałam przykładowe jadlospisy od obu wcześniej wymienionych pan, wyznaczałem sobie cel, ale zawsze znajdowałam jakaś wymówkę! A to za dużo koktajli, przecież nie mam odpowiedniego sprzętu do ich wykonania, a to jakieś dziwne składniki potraw, których na pewno nie znajdę w Danii, a to jestem za bardzo zmęczona, żeby przygotować sobie posiłki na następny dzień, bla bla bla.
Niestety nie posiadam tez silnej woli jeśli chodzi o unikanie słodyczy – taka moja pieta Achillesa.. Sytuacji nie ułatwia fakt, ze M. jest czekoladowo-ciasteczkowym potworem, ktory nie wyobraża sobie śniadania bez kanapki z nutella..
Przyszedł jednak ten dzień, kiedy stwierdziłam, ze czas spełnić kolejne marzenie! Piękny brzuszek w wakacje a co! Zawsze chciałam, marzyłam,ale nigdy nie starczyło mi silnej woli, żeby obok ćwiczeń (które uwielbiam) trzymać także zdrowa dietę.

 

Akcja Nowa Okularnica rozpoczęła sie w poniedziałek i muszę powiedzieć nie jest zle! Uwierzcie bądź nie, ale udało mi sie przestrzegać planu posiłków zamieszczonego przez Ewę Chodakowska na Facebooku bez oszukiwania! Mówią, ze początki są trudne, ale jeśli mam być szczera, dla mnie najtrudniejszym momentem jest kiedy widzę pierwsze efekty i pozwalam sobie na małe oszukiwanie – przecież nikt nie zauważy, a ja przed chwila zrobiłam trening siłowy to mi sie należy. Teraz jednak postanowiłam ogłosić wszem i wobec jaki jest moj cel i prosić Was o pomoc! Bo przecież jak na forum publicznym powiem, ze do wakacji chciałabym w zdrowy sposób zmienić rozmiar ciuchów z 40 na 38 i zapracować na moj wymarzony kaloryfer to z tego zadania wycofać sie nie mogę! Także moi drodzy co 10 dni spodziewajcie sie raportu z mojej drogi do wymarzonej sylwetki, jakbym miała watpliwości,albo chwile zwątpienia możecie na mnie nakrzyczeć,bądź kopnąć mnie w moje 4 litery, żebym sie ogarnęła i kolejny cel osiągnęła. To co mogę na Was liczyć?
Idę wydrukować jadłospis na kolejny tydzień i powiesić go na lodowce!
Happy Friday!
P.S. Znalazłam kolejna motywacje! A raczej M. ja znalazł.. Szalony zapisał nas na jeden z biegów z przeszkodami, gdzie trzeba sie przeczołgać po błocie, podciągać na drążkach, przeskakiwać przez rowy z woda.. Chciałam chłopaka żołnierza to mam z całym pakietem jego szalonych pomysłów. Jak sami widzicie mniej kilogramów tłuszczu i więcej mięśni moze mi tylko pomoc.
Continue Reading

Moja motywacja do treningu o 6 rano

Jestem dokładnie takim samym człowiekiem jak Wy! Kiedy dzwoni budzik rano (szczególnie przed 5 rano!) mój leniwiec poczciwy cicho mi podpowiada, ze mogę sobie spokojnie pospać jeszcze godzinkę, ze na dworze jest ciemno, zimno, a łóżko takie ciepłe, ze do lata jeszcze mnóstwo czasu, trening nie ucieknie, mogę przecież pobiegać wieczorem – jednak po całym dniu w pracy zwyczajnie nie chce mi sie iść ma siłownie i zazwyczaj ładuje na kanapie w objęciach mojego mężczyzny (ktory swój trening już zrobił – kiedy ja uczyłam dzieci).

 

Mimo szeptów tego złośliwca dwa razy w tygodniu udaje mi sie wygrzebać z cieplej pościeli, założyć sportowe ciuchy i pójść na siłownie – trening wtedy wyglada tak samo 20-25min biegu + ABS. Wszystko zajmuje mi ok. 40 minut, pózniej prysznic i śniadanko w drodze do pracy. Zastanawiacie sie pewnie jaka mam superpower, która pomaga mi na wygrana z leniwcem o 5 rano. Odpowiedz jest banalna! Po takim treningu mam mnóstwo energii i uśmiech na twarzy przez cały dzień! Nie jest mi straszne kilka godzin w roli nauczyciela, a wizja miłego wieczoru z M. bez wyrzutów sumienia (bo byłam zbyt zmęczona, żeby trenować po pracy) jest dodatkowa motywacja do wczesnej pobudki.

 

Jeśli taka motywacja Wam nie wystarczy mam jeszcze jeden dobry argument za treningiem cardio przed śniadaniem – przyspiesza on przemianę materii i jest idealny w drodze do wymarzonej sylwetki! To co przekonałam Was?
Continue Reading

Pieczona owsianka z jabłkiem i bakaliami

Dzisiejszy poranek powitał mnie wiatrem, mrozem i ciemnością.. Taka typowa zima w Skandynawii! Jedyne o czym człowiek wtedy marzy to zostać w ciepłym łożku, jednak jeśli chce sie spełniać marzenia, trzeba tego,leniwca pokonać i zacząć kolejny tydzień z przytupem!

 

Dla mnie najlepszym sposobem na dobry humor rano jest pyszne śniadanko i kawusia. Yummy! Skoro zima za oknem to na śniadanie upiekłam dziś owsiankę, która smakuje jak ciasto. Możecie sobie pomysleć, ze jestem szalona i powinnam ten czas wykorzystać na dłuższy sen – jednak jeśli spróbujecie to sami sie przekonacie, ze nie zajmuje to wcale tak dużo czasu jakby sie mogło wydawać. Kiedy nasze cudo jest w piekarniku macie 30min na prysznic, makijaż, poranna prasę, bądź kolejne minuty leniwego poranka spędzonego pod cieplutka kołderka – wybór należy do Was.
Składniki na 2 porcje:
  • 1 szklanka mleka migdałowego
  • 2 łyżki jogurtu greckiego (ja dodaje skandynawski Skyr)
  • 2 jajka
  • 1-1.5 szklanki płatków owsianych
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • garść bakalii (migdały, rodzynki, orzechy włoskie, suszone morele – co kto lubi)
  • średniej wielkości jabłko pokrojone w kostkę (nie musicie obierać ze skorki)
  • 1 płaska łyżka brązowego cukru – opcjonalnie (dla mnie pieczona owsianka jest już wystarczajaco słodka bez dodatku cukru) 
Wykonanie (ok.5min) 
1. Mleko migdałowe, Skyr, jajka i cynamon dokładnie mieszamy. Dodajemy płatki owsiane, bakalie i jabłko. Przekładamy do odpowiednich nauczyć żaroodpornych wcześniej wysmarowanych masłem (bądź olejem kokosowym). 
 
Pieczemy w 180C 30-35min. 



 

Zdrowe ciasto śniadaniowe jest gotowe! Podbija serca i żołądki wszystkich domównikow. Jest idealne na zimowe poranki.
Miłego dnia!
Continue Reading

‚Just play. Have fun. Enjoy the game’

‚The greatest pleasure in life is doing what people say you cannot do’

Ten weekend nie potoczył się tak jak sobie zaplanowałam, jednak nie ma tego złego.. W planach była leniwa niedziela z ewentualnym krótkim treningiem biegowym, plan się jednak zmienił kiedy dostałam wiadomość od trenera w sobotni wieczór. Zabawne jak życie się toczy i w najmniej oczekiwanym momencie ludzie, którzy Cię nie zauważali, nie dawali szansy nagle potrzebują Twojej pomocy.

Nie zważając na to co działo się w poprzednim sezonie i na moja decyzje o ograniczeniu siatkówki w moim życiu (o jednej z najtrudniejszych decyzji w moim życiu przeczytacie w kolejnym poście) postanowiłam nie palić za sobą mostów i zgodziłam się zagrać w dzisiejszym meczu.
Nawet dzisiaj rano nie wiedziałam czy zagram, jeśli tak to ile setów, a może będę dzielnie wspierać moja drużyne z ławki rezerwowych. Kiedy pojawiliśmy się na sali okazało się, ze problemy zdrowotne pierwszej rozgrywajacej są większe niż wszyscy myśleli, dlatego tez nie ma innej opcji jak Agnieszka jako pełnoetatową rozgrywająca podczas ostatniego meczu w turnieju.

Początki zawsze są trudne, szczególnie dla kogoś kto nie trenował z druzna nie mówiąc już o graniu na tej pozycji przez ostatnie 4 sezony, jednak z pomocą drużyny i pozytywnym nastawieniem dziewczyn, adaptacja była zdecydowanie łatwiejsza niż myślałam.

 

Wiedziałam, ze gdyby trener nie był postawiony pod przysłowiowa ściana nie miałabym możliwości zagrania w tym meczu. Moim celem dzisiaj było wygrać mecz i pokazać ze zdanie jakie sobie wyrobił na mój temat jest błędne.
Z każda piłka w meczu było coraz lepiej, mniej stresu więcej zabawy, uśmiech na twarzy, team work, radość z każdego wygranego punktu, a na koniec niesamowita satysfakcja z wygranej 3:0!!! Radośc niesamowita, a mina trenera na koniec meczu bezcenna. Myśle, ze nikt się nie spodziewał, ze osoba która dawno skazali na granie w 2 lidze może zagrać w taki sposób.
Gratulacji nie było końca, ale satysfakcja po tym jak pokazałam na co mnie stać make my day. Po takim meczu, który nie był nawet bliski poziomem do mojego najlepszego rozgrywania, wiem ze podjęłam najlepsza decyzje z możliwych. Zdjęłam sobie z barków stres i presje, a przypomniałam sobie jak to jest cieszyć się z gry i kończyć mecze z uśmiechem na twarzy!

‚Wake up with determination, go to bed with satisfaction’ 

 

Myśle, ze dokładnie tego mi było trzeba! Udowodnienia innym, a może przede wszystkim sobie, ze nadal jestem dobra w tym co robię, a pierwsza miłość mojego życia nadal sprawia, ze jestem szczęśliwa.
Jednym zdaniem? Był to poranek idealny!
Miłej Niedzieli!
Continue Reading