Rzucam cukier – Etap II i III

Kiedy ogłosiłam wszem i wobec moją decyzję o cukrowym detoksie spotkałam się z różnymi komentarzami. Były one zarówno pozytywne jak i negatywne.. Dziś mija 21 dni od podjęcia decyzji i magicznej deklaracji: rzucam cukier! Dziś mogę powiedzieć jedno: była to jedna z lepszych decyzji jakie mogłam podjąć dla mojego zdrowia i dobrego samopoczucia.

rzucam cukier

Muszę przyznać, że nie taki diabeł straszny! Pierwsze 2-3 dni były dość trudne – teraz jednak wszelkiego rodzaju łakocie nie krzyczą w moim kierunku i łatwiej jest odmówić, kiedy ktoś mnie częstuje ciastem czy czekoladą.

Prawie trzy tygodnie temu zapisałam sobie moje wymiary, żeby sprawdzić jak moje ciało zareaguje na cukrowy detoks. Kolejny pomiar już w przyszłym tygodniu, ale już dziś mogę Wam powiedzieć o plusach mojej decyzji. Mam więcej energii, a spodnie wydają się trochę luźniejsze. Poza tym budzę się rano jeszcze przed budzikiem i mam większą ochotę na ćwiczenia – wróciłam do treningów 3 razy w tygodniu.

rzucam cukier

Czy rzucę cukier na stałe? Tego jeszcze nie wiem. Świąteczne łakocie mogą być bardzo kuszące! Teraz jednak mam zamiar wytrwać w moim postanowieniu przynajmniej do 24 grudnia a co! Dla tych, którzy zdecydują się na cukrowy detoks mam dla Was rady na Etap II i III, które Sarah Wilson opisuje w swojej książce.

Etap II – Jedz tłusto! 

Według autorki tego detoksu jest to trik ułatwiający fazę przejściową. Zastępujemy usuwany składnik naszej diety (cukier) nieprzetwprzonym tłuszczem i wysokiej jakości białkiem. Uwierzcie mi! Działa! Podczas tego etapu w moje kuchni na stałe zagościły: 

  • awokado
  • jajka 
  • boczek 
  • kozi ser, pełnotłuty nabiał
  • organiczne masło
  • masło klarowane
  • olej kokosowy

Widząc boczek i pełnotłusty nabiał możece się zastanawiać: czy to na pewno zdrowe? Otóż tak! Nieprzetworzone tłuszcze zneutraizują ochotę na słodycze i dadzą poczucie sytości.

rzucam cukier

” Okiem naukowca:

  1. To nie od tłuszczu robimy się tłuści, tylko od cukru
  2. Tłuszcz syci, więc nie da się nim objadać
  3. Objadamy się cukrem – mamy zakodowane, by szukać cukru i zjeść go ile się da!
  4. Cukier zamienia się bezpośrednio w tłuszcz
  5. Cukier robi bałagan w naszym układzie hormonalnym” 

Etap III – Idziemy na całość!

Chyba najtrudniejszy z etapów, kiedy to musimy zrezygnować z wielu pyszności, które także są uznawane za zdrowe, ale zawierają cukier:

  • świeże i suszone owoce oraz soki owocowe
  • dżemy
  • przyprawy i sosy zawierające cukier
  • jogurty smakowe
  • miód
  • syrop z agawy
  • cukry palowy i kokosowy
  • czekolada
  • słodkie napoje gazowane itp.
Jedz produkty o zawartości niższej niż 3-6g cukru na 100g / 100 ml produktu. 

Sarah Wilson podaje także wskazówki dotyczące czytania etykiet oraz bardzo obszernie porównuje najpopularniejsze produkty „light” ze zdrowszymi „tłuściejszymi” zamiennikami – wybierz te tłuste! Autorka książki podaje także cenne wskazówki dotyczące jedzenia poza domem. Nie musisz rezygnować z tej przyjemności, jeśli stosujesz się pewnych zasad – wszystko możecie znaleźć w książce.

rzucam cukier

 

„Kiedy osiągamy harmonię i przestajemy jeść cukier, nasz organizm odkrywa szczęśliwy stan równowagi. A my odkrywamy wagę, która nas uszczęśliwia”

Continue Reading

Podsumowanie pierwszych 4 tygodni z nowym planem treningowym i żywieniowym

Pewnie pomyślicie, że to kolejny przedwakacyjny zryw na bycie fit kolejnej pseudo fit blogerki. Fit blogerka nie jestem – mimo, że healthy lifestyle jak najbardziej prowadzę. Staram się zdrowo odżywiać, a aktywność fizyczna nigdy nie była mi obca. Cokolwiek bym jednak nie robiła krata na brzuchu się nie pojawiała, a waga magicznie stała w miejscu. Rozmiar ciuchów wciąż ten sam, widoczne efekty tylko kiedy przestałam kompletnie jeść słodycze, a zespół policystycznych jajników nie pomagał. Sami widzicie niby nie było się czym martwić.

140H

Sytuacja się zmieniła, kiedy ponad rok temu zaczęłam brać tabletki antykoncepcyjne – większość kobiet zna ich negatywne skutki uboczne. W moim przypadku były one książkowe.. Zatrzymanie wody w organizmie, przybieranie na wadze, gorsze samopoczucie, utrudnia walka z kilogramami, zmęczenie, brak energii.. Mogłabym tak wymieniać.

Byłam zdesperowana

Frustracja sięgnęła zenitu i zaczęłam rozważać dwie opcje:

  1. Odstawić tabletki – nawet zaczęłam pytać wujka google o skutki uboczne odstawienia – nie popełniajcie mojego błędu! Najważniejsze jednak jest to, że aktualnie nie planujemy potomstwa, więc raczej opcja odstawienia nie wchodzi w grę.
  2. Znaleźć dietę idealną połączoną z treningiem, która pomoże mi odzyskać dawną energię i dobre samopoczucie. Zgubione kilogramy nie były najważniejsze – chciałam być znowu tą samą Okularnicą sprzed roku.

23 kwietnia 2016 rozmawiałam z koleżanką, która miała podobne problemy do moich i była na tyle miła, że podzieliła się ze mną dietą rozpisaną przez specjalistkę. Miałam trochę mieszane uczucia, jednak byłam zdesperowana i nie miałam nic do stracenia! Tego samego dnia mój M. znalazł dla mnie nowy plan treningowy, więc nie miałam już więcej wymówek! Patrząc wstecz była to najlepsza decyzja w moim życiu!

1CC6C8D6-4EEA-4298-840F-109C58FB8CDA

Najlepsza decyzja z możliwych!

Przez ostatnie 4 tygodnie w ogóle nie czuję jakbym była na jakiejś diecie. Kupuję te same produkty jak wcześniej, planuję posiłki (jem 5 razy dziennie – kiedy mam cięższy trening nawet 6), nie spędzam mnóstwa czasu w kuchni, a przygotowując kolację zawsze mam lunch na drugi dzień. Posiłki są proste, smaczne, kolorowe i łatwe w przygotowaniu. Nie ma jakiś udziwnionych potraw, albo składników o jakich wcześniej nawet nie słyszałam.

Trening to jest on podzielony na 5 dni.

  1. Leg day – złożony z 7 ćwiczeń
  2. Upper body – 6 ćwiczeń
  3. Cardio – ten trening sama dołożyłam. Jest to zazwyczaj bieganie albo jazda na rolkach i nie zajmuje więcej niż 45 minut.
  4. Leg day – 6 ćwiczeń
  5. Upper body – 6 ćwiczeń

Dni w moim tygodniu pracy rozkładają się różnie. Jeśli czuje, że jestem zmęczona treningu nie wykonuję. Jeśli pracowałam przez 10 godzin, ten dzień jest automatycznie moim dniem odpoczynku.

84618C76-D0E8-42DF-8939-A7397410B49A

Przez ostatnie 4 tygodnie nauczyłam się słuchać swojego ciała. Doceniam odpoczynek i relaks, celebruję posiłki, staram się spędzać więcej czasu z M. Posiadanie ciała idealnego za wszelką cenę nie jest już moim celem. Osiągnęłam spokój i harmonię. Mam zdecydowanie więcej energii, budzę się przed budzikiem (M. nie jest jakiś wielkim fanem mojego ADHD z samego rana), moja skóra wygląda o niebo lepiej i całkiem przypadkiem waga wskazuje 4 kg mniej! Wiem brzmi to banalnie i wiele osób już o tym pisało, ale taka jest prawda! Jeśli poczujemy się dobrze sami ze sobą, pokochamy swoje ciało i nauczymy się go słuchać to bez wielkiego wysiłku i poświęceń osiągniemy zamierzony cel.

Pamiętajcie, że zdrowe odżywianie i aktywność fizyczna musi gościć w waszym życiu codziennie. Nie tylko przed większymi imprezami, czy wyjazdami gdzie musicie pokazać swoje ciało. Mnie trochę czasu to zajęło by znaleźć idealny sposób odżywiania, jednak na zmiany nigdy nie jest za późno.

IMG_3699

Udanego weekendu!

Continue Reading

Thank God I’m Fabulous!

Zastanawiałaś sie kiedyś, dlaczego zupełnie przeciętna dziewczyna ma wokół siebie wianuszek adoratorów, na których widok puls przyspiesza i szczeka opada na podłogę z wrażenia. Zadajesz sobie wtedy pytanie: Jak ona to robi? Co ona w sobie ma? Jakim cudem taka dziewczyna złapała na haczyk największego przystojniaka w okolicy?

 

Otóż według wielu badań, artykułów i opinii moich kolegów, owe ciacha pociągają kobiety,motorze emanują pewnością siebie. Nie chodzi tylko o mowę ciała, perfumy, nowe ciuchy, makijaż, ale przede wszystkim o pozytywne myślenie.
Czasami wystarczy spojrzeć w lustro, uśmiechnąć sie i powiedzieć głośno: JESTEŚ PIĘKNA! Jeśli jednak to nie wystarczy przygotowałam dla Was listę sposobów, które jakiś czas temu pomogły mi poczuć sie piękniej, seksowniej i bardziej kobieco.

 

1. Powieś sobie w dobrze widocznym miejscu, kartkę z dowolnym motywująco-komplementującym hasłem, żebyś codziennie wiedziała , ze YOU ARE SEXY!
2. Podobne karteczki umieść w kalendarzu pod dowolna data. Możesz być pewna, ze widząc za pół roku YOU ARE BEAUTIFUL obok terminu ważnego spotkania uśmiech na twarzy i pewność siebie przypomną o sobie.
3. Przyjmuj komplementy z uśmiechem i nigdy nie poddawaj ich watpliwości – choć wiem, ze może być trudno.
4. Uśmiechnij sie do kogoś zupełnie bez powodu np. do przypadkowego przechodnia na ulicy.
5. Pomaluj usta w kolorze krwistej czerwieni i uśmiechnij sie do siebie w lustrze – muszę przyznać ze wyraziste pomadki w ciemnych kolorach aktualnie nalezą do moich ulubionych i są moim znakiem rozpoznawczym.
6. Codziennie znajdź małe pół godzinki dla siebie i… zrób cokolwiek co wprowadzi Cię w dobry humor.
7. Włącz muzykę i tańcz organizując jednoosobowa imprezę – ja to robię najcześciej sprzątając moje małe M4.
8. Nos szpilki!!!! I nie bój sie kupić kolejnej pary, nawet jeśli masz już ich 15 w szafie!
9. Zamiast rajstop załóż pończochy.
10. Znajdź nowe hobby, coś co zawsze chciałaś zrobić, ale brakowało Ci odwagi.
11. Uśmiechaj sie!
12. Podkreśl swoje atuty makijażem np. elektryzując spojrzeniem spod mocno wytuszowanych rzęs.
13. Nos sukienki/spódniczki kiedy tylko masz okazje i ochotę.
14. Dobrze dobrana bielizna to +100 do pewności siebie – znajdź specjalistkę, poproś ja o pomoc i wracaj do jej zawsze, kiedy kupujesz bieliznę.
15. Bielizna do spania tez jest ważna – nawet jeśli sypiasz samotnie.
16. Przejrzyj swoją szafę i zacznij nosić ciuchy, w których dobrze sie czujesz, jesteś świadoma swojego ciała i eksponujesz swoje atrybuty, pozostawiając jednoczesnie pole do popisu wyobraźni.

 

Jest to kilka rad, jednak każda z nas jest inna, wiec musisz takowa listę dostosować do siebie. Pamiętaj, ze czasem dobrze być egoistka i mieć w sobie coś z narcyza – z umiarem oczywiście.
Miłego Wieczoru!
Continue Reading

Sigle life.. First Love Yourself!

 

Przeglądając dziś facebooka zauważyłam, że większość moich znajomych jest w mniej lub bardziej szczęśliwych związkach, narzeczeństwach, małżeństwach, planując świetlaną przyszłość… Dodając do tego świąteczne życzenia mojej babci : „Żebyś w końcu wyszła za mąż”, zaczęłam się zastanawiać czy już kwalifikuję się do kiedyś bardzo popularnego dla singielek określenia „stara panna”? Czy opinie krążące na temat kobiet będących solo są prawdziwe?Czy naprawdę jesteśmy wybredne, samotne, egoistyczne, nie radzimy sobie w związkach, jesteśmy na ciągłym polowaniu?

Może postanowiłyśmy najpierw zainwestować w swój rozwój i pokochać siebie, żeby dać sobie czas na odkrycie czego chcemy od życia. Może po prostu jeszcze nie spotkałyśmy tego jedynego, który „rock my world” i sprawił, że żaden inny facet się nie liczy.

Jak wiele singielek na świecie, tak wiele odpowiedzi. Myślę, że każda z nas gdzieś w głębi serducha, chciałaby mieć chłopa w swoim życiu, który kocha, szanuje, nosi na rękach, śrubkę przykręci, zachlapie całą łazienkę, zostawi skarpetki na podłodze, pokłóci się z nami, nie zauważy naszej wizyty u fryzjera (chyba, że sprawdzi stan swojego konta), zapomni o czymś, przytuli w najmniej oczekiwanym momencie itp.

Przyznajemy się do tego mniej lub bardziej, ale przychodzi taki moment w naszym życiu, kiedy myślimy o stabilizacji i rodzinie. Będąc jednak singielką w dzisiejszych czasach nie godzimy się na byle jaki związek – przynajmniej większość z nas. Znając swoją wartość mamy pewne wymagania i oczekiwania względem partnera i możecie nazwać mnie wybredną zołzą, uważam jednak że jest to miłość i szacunek do samego siebie.

Jeśli jesteś singielką, która usilnie poszukuje partnera i chce być w związku już teraz, zaraz.. Odpowiedz sobie na bardzo ważne pytanie… Chcesz być z kimś, kto Cię inspiruje, kocha i jesteś z nim szczęśliwa, a wasze dni są kolorowe, pełne radości z przelotnym deszczem (mówię tutaj o sporadycznych nieporozumieniach, których nie da się uniknąć), czy zadowolisz się byciem z kimś tylko dla zmiany przysłowiowego statusu związku i ciągłego pytania : jakim cudem ja się w to wpakowałam?!

Każda z nas zasługuje na szczęście, dlatego też uważam, że warto uzbroić się w cierpliwość, być odpornym na wszystkie zgryźliwe komentarze i poczekać na tego jedynego partnera, który pasuje do Ciebie idealnie! W tym czasie baw się dobrze, rozwijaj się, poznawaj ludzi, a kiedy ON pojawi się w Twoim życiu będziesz wiedziała.

Miłego wieczoru!

Continue Reading