Rzucam cukier – Etap IV

Po co to robisz? Po co rzucasz cukier? Zjedz ciasteczko! 

Nie daj się demonom i wątpliwościom! 

Ludzie będą próbowali Cię zniechęcić – rzucacze cukru są czasami zmuszeni do obrony swojego wyboru. Otoczenie tego nie rozumie, uważa to za głupie i niepotrzebne. Wszyscy wiedzą, że cukier jest szkodliwy, jednak przywiązanie do niego (zarówno fizyczne jak i psychiczne) jest silniejsze. Jakbyśmy powiedzieli, że rezygnujemy z chipsów czy fast foodów spotkalibyśmy się z większym zrozumieniem.

Sarah Wilson w swojej książce przedstawia kilka ciętych ripost, które mogą nam pomóc w „walce z hejterami”, którzy zamiast Cię wspierać w cukrowym detoksie, będą Ci go utrudniać!

rzucam cukier - etap IV

Każda prawda przechodzi trzy fazy. Najpierw jest obiektem drwin. Potem spotyka się z dzikim sprzeciwem. Na koniec zostaje uznana za oczywistą” Arthur Schopenhauer

Osobiście jestem bardzo zadowolona ze swojego wyboru! Czuję się zdecydowanie lepiej, skóra nie zmaga się z niedoskonałościami, problemy z jelitami i żołądkiem zniknęły, a przy treningu 3 razy w tygodniu (zaledwie 30min) moje wymiary się zmniejszyły!

rzucam cukier - etap IV

Nadal masz wątpliwości? Spróbuj! Na kilka dni. Może jest to coś dla Ciebie! Jeśli nie to trudno, najważniejsze to czuć się dobrze w swoim ciele. Podziel się ze mną Twoimi sposobami na dobre samopoczucie.

Continue Reading

Rzucam cukier – Etap II i III

Kiedy ogłosiłam wszem i wobec moją decyzję o cukrowym detoksie spotkałam się z różnymi komentarzami. Były one zarówno pozytywne jak i negatywne.. Dziś mija 21 dni od podjęcia decyzji i magicznej deklaracji: rzucam cukier! Dziś mogę powiedzieć jedno: była to jedna z lepszych decyzji jakie mogłam podjąć dla mojego zdrowia i dobrego samopoczucia.

rzucam cukier

Muszę przyznać, że nie taki diabeł straszny! Pierwsze 2-3 dni były dość trudne – teraz jednak wszelkiego rodzaju łakocie nie krzyczą w moim kierunku i łatwiej jest odmówić, kiedy ktoś mnie częstuje ciastem czy czekoladą.

Prawie trzy tygodnie temu zapisałam sobie moje wymiary, żeby sprawdzić jak moje ciało zareaguje na cukrowy detoks. Kolejny pomiar już w przyszłym tygodniu, ale już dziś mogę Wam powiedzieć o plusach mojej decyzji. Mam więcej energii, a spodnie wydają się trochę luźniejsze. Poza tym budzę się rano jeszcze przed budzikiem i mam większą ochotę na ćwiczenia – wróciłam do treningów 3 razy w tygodniu.

rzucam cukier

Czy rzucę cukier na stałe? Tego jeszcze nie wiem. Świąteczne łakocie mogą być bardzo kuszące! Teraz jednak mam zamiar wytrwać w moim postanowieniu przynajmniej do 24 grudnia a co! Dla tych, którzy zdecydują się na cukrowy detoks mam dla Was rady na Etap II i III, które Sarah Wilson opisuje w swojej książce.

Etap II – Jedz tłusto! 

Według autorki tego detoksu jest to trik ułatwiający fazę przejściową. Zastępujemy usuwany składnik naszej diety (cukier) nieprzetwprzonym tłuszczem i wysokiej jakości białkiem. Uwierzcie mi! Działa! Podczas tego etapu w moje kuchni na stałe zagościły: 

  • awokado
  • jajka 
  • boczek 
  • kozi ser, pełnotłuty nabiał
  • organiczne masło
  • masło klarowane
  • olej kokosowy

Widząc boczek i pełnotłusty nabiał możece się zastanawiać: czy to na pewno zdrowe? Otóż tak! Nieprzetworzone tłuszcze zneutraizują ochotę na słodycze i dadzą poczucie sytości.

rzucam cukier

” Okiem naukowca:

  1. To nie od tłuszczu robimy się tłuści, tylko od cukru
  2. Tłuszcz syci, więc nie da się nim objadać
  3. Objadamy się cukrem – mamy zakodowane, by szukać cukru i zjeść go ile się da!
  4. Cukier zamienia się bezpośrednio w tłuszcz
  5. Cukier robi bałagan w naszym układzie hormonalnym” 

Etap III – Idziemy na całość!

Chyba najtrudniejszy z etapów, kiedy to musimy zrezygnować z wielu pyszności, które także są uznawane za zdrowe, ale zawierają cukier:

  • świeże i suszone owoce oraz soki owocowe
  • dżemy
  • przyprawy i sosy zawierające cukier
  • jogurty smakowe
  • miód
  • syrop z agawy
  • cukry palowy i kokosowy
  • czekolada
  • słodkie napoje gazowane itp.
Jedz produkty o zawartości niższej niż 3-6g cukru na 100g / 100 ml produktu. 

Sarah Wilson podaje także wskazówki dotyczące czytania etykiet oraz bardzo obszernie porównuje najpopularniejsze produkty „light” ze zdrowszymi „tłuściejszymi” zamiennikami – wybierz te tłuste! Autorka książki podaje także cenne wskazówki dotyczące jedzenia poza domem. Nie musisz rezygnować z tej przyjemności, jeśli stosujesz się pewnych zasad – wszystko możecie znaleźć w książce.

rzucam cukier

 

„Kiedy osiągamy harmonię i przestajemy jeść cukier, nasz organizm odkrywa szczęśliwy stan równowagi. A my odkrywamy wagę, która nas uszczęśliwia”

Continue Reading

Movember 2016

Październik był miesiącem świadomości i badań dla kobiet, listopad natomiast jest skierowany do mężczyzn. Podjęte działania trochę się różnią, idea jest jednak ta sama. Profilaktyka i badania w celu uniknięcia poważnych chorób nowotworowych. MOVEMBER bo o nim mowa, ma za zadanie namówić panów do zadbania o swoje zdrowie.

Movember jest popularny na całym świecie. Mężczyźni, którzy chcą popularyzować profilaktykę i badania zapuszczają wąsy (przestają się golić 1 listopada, przynajmniej na 30 dni), kobiety natomiast mogą przelać pieniążki dla specjalnej fundacji.

Movember 2016

W mojej pracy poszliśmy o krok dalej. Razem ze zbieraniem pieniędzy na badania postanowiliśmy popularyzować aktywność fizyczną. Pomysł powstał kilka lat temu i co roku mamy więcej uczestników. Na czym polega Movember w mojej pracy? Już tłumaczę!

Każdy kto chce pomóc i wziąć udział w wyzwaniu wpisuje swoje imię do ogólno dostępnego dokumentu i czeka, aż ktoś da im zadanie. Musi być realne, kreatywne i związane z aktywnością fizyczną np. wyścig na trzy nogi dookoła szkoły. Kiedy zadanie zostanie wykonane pomysłodawca przelewa dowolną kwotę na konto fundacji. Dowody wykonanych zadań w postaci zdjęć, bądź filmików są przesyłane do wszystkich uczestników. Proste prawda?

Movember 2016

W zeszłym roku udało nam się zebrać 7000dkk (równowartość 3500zł) i mamy zamiar pobić ten rekord w tym roku! Trzymajcie kciuki! Jeśli pomysł Wam się podoba wypróbujcie go wśród swoich przyjaciół i współpracowników – mnie udało się namówić do udziału Sylwie z bloga fiolka endorfin do udziału w naszej zabawie.

Po zakończeniu akcji Movember pokażę Wam najciekawsze zadania z jakimi musiałam się zmierzyć oraz ile pieniędzy udało nam się zebrać.

 

 

Continue Reading

Miesiąc Świadomości Raka Piersi

W 2008 roku został ustanowiony Europejski Dzień Walki z Rakiem Piersi, a pażdziernik (od 1985 roku) jest uznawany za Miesiąc Świadomości Raka Piersi.

15 pażdziernika każdego roku ma za zadanie przypominać kobietom w całej Europie jak ważne jest zapobieganie temu  schorzeniu, a jego wczesne wykrycie może uratować nas przed śmiercią. Nie ważne czy masz lat 20, czy 60, musisz pamiętać, że jesteś w grupie ryzyka tylko i wyłącznie dlatego, że jesteś kobietą. Zdrowy styl życia oraz badania – zarówno u lekarza, jak i samodzielne mogą zdziałać cuda!

rak piersi

O tym jak ważne jest zapobieganie chorobom nowotworowym wie każdy. Od jakiegoś czasu słyszy się o kampaniach uświadamiających, w których biorą udział także mężczyźni mówiąc głośno, że rak piersi nie dotyczy tylko i wyłącznie kobiet, a także zgłaszają gotowość pomocy swoim partnerkom – Your life in his hands.

Problem jest mi szczególnie bliski, gdyż dwie moje koleżanki z pracy w ciągu ostatnich dwóch lat usłyszały diagnozę: rak piersi. Obie miały bardzo dużo szczęścia i obecnie muszą pamiętać o wizytach kontronlych, braniu leków i dbaniu o siebie. Może miały szczęście mieszkając w kraju, który zajmuje drugie miejsce na świecie, jeśli chodzi o diagnostykę tej choroby. Może miały szczęście, gdyż Dania jest na drugim miejscu na świecie, jeśli chodzi o wyleczone pacjentki. Jak jest naprawdę tego nie wie nikt! Naukowcy ciągle nie wiedzą jak można zapobiec tej paskudnej chorobie oraz jakie są jej bezpośrednie przyczyny. Musimy jednak pamiętać, że wczesna wykrywalność raka piersi znacznie zwiększa szansę na wygranie z tą śmiertelną chorobą.

rak piersi

Dlatego też drogie panie wykonujcie samobadanie piersi, chodźcie do ginekologa – nawet jeśli lekarz zapomni zbadać Wam biust, nie bójcie się o to poprosić. Musicie dbać o siebie!

 

Continue Reading

Pomysły na zdrowe śniadanie – owsianka z nasionami chia

Zrobiłam ostatnio przegląd mojego konta na Instagramie i okazało się, żę najpopularniejszymi zdjęciami są te, które przedstawiają śniadania. Wychodząc naprzeciw Waszym oczekiwaniom postanowiłam stworzyć nową kategorię: pomysły na zdrowe śniadania. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie tego możecie być pewni. Na pierwszy ogień moja ulubiona ostatnio owsianka z nasionami chia w dwóch odsłonach.

1.Waniliowa owsianka z chia

IMG_4415

Składniki:

  • 150 – 200ml mleka
  • wanilia – jeśli jesteś osobą aktywną i stosujesz odżywki białkowe możesz pominąć wanilię i zastąpić ją 1/2 porcji odżywki o smaku wanilii lub banana
  • 30g płatków owsianych
  • łyżka stołowa nasion chia
  • garść owoców – borówek, malin, truskawek
  • 4-5 posiekanych orzechów
  • odrobina zmielonego ostropestu (opcjonalnie)

Odżywkę dokładnie mieszamy z mlekiem, dodajemy płatki owsiane i chia. Podgrzewamy ciągle mieszając – należy pilnować, żeby nasza owsianka się nie przypaliła. Kiedy widzimy, że konsystencja się zmienia na bardziej gęstą odstawiamy garnek z gazu na 5min. W tym czasie możecie przygotować owoce i orzechy. Po tym czasie należy dokładnie wymieszać owsiankę i przełożyć ją do miski. Udekorować owocami i orzechami oraz posypać ostropestem.

2. Cynamonowa owsianka z nasionami chia

IMG_3675

Składniki:

  • 150 – 200 ml mleka migdałowego
  • 30g płatków owsianych
  • łyżka stołowa nasion chia
  • łyżeczka cynamonu
  • łyżka serka wiejskiego
  • 4 – 5 orzechów (wybierz swoje ulubione)
  • garść owoców – borówki, maliny, truskawki
  • zmielony ostropest (opcjonalnie)

Mleko, płatki owsiane, nasiona chia i cynamon mieszamy w garnku i gotujemy jak w poprzednim przepisie. Podajemy z serkiem wiejskim, orzechami i owocami.

Jakie jest Wasze ulubione śniadanie?

Continue Reading

Jak nasze ciało się zmieni w 21 dni ze zdrową dietą i aktywnością fizyczną?

Prawie dwa miesiące temu zmieniłam swoją dietę. Była to najlepsza decyzja z możliwych! Dlatego też postanowiłam pokazać Wam jak nasze ciało może się zmienić w zaledwie 21 dni ze zdrową dietą i aktywnością fizyczną. Co tydzień będę pisała krótkie podsumowanie 7 dni pod względem jadłospisu i aktywności fizycznej – możecie się tym zasugerować, jednak musicie pamiętać, że moja dieta została dobrana na moje potrzeby, po dokonaniu badań i dostosowana do mojego trybu życia. Przepisy, jadłospisy oraz treningi mogą być dla Was inspiracją, jednak każdy z nas jest inny. Jeśli chcecie zmienić swój styl życia na zdrowszy polecam konsultacje ze specjalistą. Ja tak zrobiłam. Moje ciało i dusza są mi bardzo wdzięczne. Mam nadzieję, że zainspiruję Cię do zmian i pomogę uwierzyć, że nie trzeba mieć ciała modelki fitness by czuć się dobrze w swojej skórze, cieszyć się życiem, a co najważniejsze być zdrowym.

Każdy dzień zaczynam od filiżanki ciepłej wody z imbirem i cytryną – dziś dodatkowo zrobiłam zdjęcia sylwetki. Musicie mi wybaczyć bałagan w łazience i bycie roznegliżowaną jednak moje porównanie efektów będzie się opierało tylko i wyłącznie na tych fotografiach. Wyrzućcie wagę ona kłamie! Centymetr.. No cóż bardzo trudno jest dokonać dokładnych pomiarów samodzielnie czy z pomocą, jeśli nie mamy pod ręką specjalisty.

4BC0AE05-9770-43C4-B7D4-4522DBD5C819 895C52CC-D034-4936-B23C-CED8EA0510EB

Żebyście nie dostali oczopląsu od zdjęć Okularnicy mam dla Was piękne fotki moich dzisiejszych posiłków tak na zachętę. Pamiętajcie, że zdrowe odżywianie nie musi być nudne, a zmiany powinny następować stopniowo i być na całe życie tylko w ten sposób unikniecie wahań wagi i frustracji związanej z byciem na diecie. Uwierzcie mi! Byłam na wielu dietach, jestem ciasteczko-czekoladowym potworem, mam PCOS. To wszystko wcale nie ułatwia, jednak jak czegoś bardzo chcesz możesz to osiągnąć. Najważniejsze jest czego Ty chcesz! Pięknego i zdrowego ciała na lato czy na lata? Myślę, że warto dokonać inwestycji długofalowej. Wybierz zdrowie i dobre samopoczucie na całe życie, a nie tylko na chwile. Twoje ciało podziękuje Ci za to!

IMG_3836 IMG_3699

Jeśli jesteś w trakcie zmian, redukcji koniecznie daj znać. Możemy stworzyć mała grupę motywacyjną. Jeśli jesteś już po rewolucji swojego życia pochwal się swoimi osiągnięciami.

Continue Reading

Zespół policystycznych jajników (PCOS)

Your body is your most priceless possession… So go take care of it!

Jack Lalanne

164H

Około 12% młodych kobiet cierpi na PCOS, u około 40% z nich jest to powód do bezpłodności. Straszne prawda?

Najgorsze jest jednak to, ze ponad połowa kobiet, która ma PCOS nie jest tego świadoma. Jak sami wiecie tego typu nieleczone schorzenia mogą być tragiczne w skutkach. Nie ma co jednak panikować, tylko słuchać swojego ciała, obserwować je, a kiedy zauważymy niepokojące objawy udać sie do lekarza na konsultacje.

Co to jest PCOS?

Zespol policystycznych jajników jest schorzeniem genetycznym, którego przyczyna jest nieznana i nieusuwalna.

U kobiet cierpiących na to schorzenie następują zmiany hormonalne przejawiające sie wysokim stężeniem LH i androgenów, oraz niskim poziomem FSH co prowadzi do dysregulacji cykli owulacyjnych.

Jest to kilka pozornie ze sobą niezwiązanych zaburzeń.

Objawy:

  • nieuzasadnione tycie (zwłaszcza w talii)
  • skape i nieregularne miesiączki
  • nasilony trądzik – także na klatce piersiowej i plecach
  • nadmierne owłosienie na twarzy, udach, pośladkach i plecach
  • przerzedzone włosy (tzw. zakola)
  • nadcisnienie
  • podwyzszony poziom cukru we krwi
  • mikrotorbiele w jajnikach (widoczne podczas USG)
  • klopoty z zajściem w ciąże
  • przedluzony czas PMS – wsród objawów występują: wzdęcia, zmiany nastroju, ból w miednicy, bóle plecow

3VLTPNZ3VD

Jesli zauważyłaś u siebie któreś z tych objawów udaj sie na konsultacje do ginekologa, ktory jest także endokrynologiem.

 

Czy da sie to wyleczyć?

Leczenie Zespołu Policystycznych Jajników jest trudne. Lekarze prowadzą je w sposób kompleksowy, ale zindywidualizowany. Jest ono poprzedzone wywiadem, w którym ginekolog poznaje plany zyciowe chorej (ciąże, regulacje cykli miesiączkowych, antykoncepcja hormonalna, efekt kosmetyczny).

Aby wspomóc leczenie farmakologiczne tabletkami hormonalnymi konieczna jest utrata wagi, ograniczenie kaloryczności diety oraz zwiększenie aktywności fizycznej. Jednym słowem? Zdrowy styl życia jest jednym z warunków leczenia PCOS.

Z PCOS da sie normalnie żyć!

Skad to wiem? Bo sama choruje. W moim przypadku objawy były troszkę inne niż te przedstawione powyżej, jednak wizyta u odpowiedniego lekarza i badania pozwoliły postawić diagnozę i zacząć leczenie.

Pierwsze symptomy pojawiły sie już na samym początku, bardzo bolesne miesiączki, które dosłownie kładły mnie do łóżka, zmuszały do brania silnych tabletach przeciwbólowych, omdleń i rozważań na temat wizyty w szpitalu. Myślałam, ze to normalne. Miałam 19lat, kiedy poszłam z tym problemem do ginekologa. Ten jednak nie pomógł.. Odpowiedz jaka usłyszałam powaliła mnie z nóg! ‚Po pierwszym dziecku pani przejdzie.’ Jaki normalny lekarz mówi coś takiego nastolatce?!

Nauczylam sie jednak żyć z bólem i nie sądziłam, ze jest to symptom tak poważnej choroby jakim jest PCOS.

Kilka lat pózniej pojawiły sie inne objawy.. Podczas obozu sportowego, gdzie zawsze udało mi sie wysmuklić sylwetkę i zrzucić zbędne kilogramy stała sie sytuacja odwrotna. Po dwóch tygodniach intensywnych treningów siatkarskich przybrałam 3-4kg (nie była to masa mięśniowa!). W przeciągu kilku tygodni moja miesiączka przestała sie pojawiać.. Po prostu zniknęła na dobre 4miesiace! Wiedziałam, ze w ciąży nie jestem, bo wiatropylnie nikt w ciąże nie zachodzi. Poza tym włosy zaczęły mi strasznie wypadać, a jak dołożyłam do tego wypryski ma plecach wiedziałam, ze coś jest nie tak.

Nie było łatwo mnie przekonać do wizyty u specjalisty – nie możecie sie dziwić biorąc pod uwagę moje wcześniejsze doświadczenie. Kiedy jednak zdecydowałam sie na konsultacje i badania okazało sie, ze należę do tych 12% cierpiących na PCOS.

Prognozy nie były za dobre gdyż stosunek hormonów był daleko odbiegający od normy (LH:FSH 1:1 – norma, moje wyniki pokazały 4:1) . Jak sami widzicie nie wyglądało to zbyt optymistycznie, jednak dobra opieka lekarza pozwoliła mi na wiarę w to, ze bedzie dobrze. Odpowiednie leczenie pozwoliło na zniwelowanie bólu, wypadanie włosów, zrzuciłam ponad 10kg, a co najważniejsze prognozy co do posiadania potomstwa są bardzo optymistyczne!

IMG_2038

Drogie kobitki! Dbajcie o siebie. Róbcie badania okresowe, odwiedzajcie lekarzy w celu konsultacji, obserwujcie swoje ciało i nie bójcie sie pytać. Zdrowie mamy tylko jedno i jest ono bardzo ważne. Czasami doceniamy je zbyt późno. Dlatego tez podczas tego weekendu znajdź czas, aby zadbać o siebie! Czasami dobrze być egoista.

 

 

 

Continue Reading

Dbaj o plecy swe!

Bynajmniej nie mowię tutaj o tzw. plecach, które pomogą Ci w załatwieniu wielu spraw prywatnych i zawodowych. Mowię o tych zbudowanych z kości, mięśni i stawów. Plecach, które masz tylko jedne, ich dolegliwości mogą być bardzo denerwujące i zamienić Cię w ziejącego jadem człowieka.

Nie należę do osób, które z katarem lecą do lekarza, albo przy bólu gardła ogłaszam wszem i wobec, ze jestem obłożnie chora i trzeba sie mną zając. Powiedzmy sobie szczerze, ze w Danii z takimi dolegliwościami lekarze spojrzą na Ciebie z politowaniem i wyślą do domu w celu wylezenia paskudztwa. Kiedy jednak chodzi o kontuzje sportowe przychodzi taki moment, ze nawet z moja wiedza z tego zakresu, wiem kiedy potrzebuje pomocy specjalisty.

No dobra.. Przyznaje.. Ja bym jeszcze poczekała kilka dni, porozciągala sie czy coś.. Jednak M. po ostatnim weekendzie zadecydował za mnie. Wcale mu sie nie dziwie. Dlaczego?!

Kiedy poirytowana bólem pleców (nie odpuszczał skubany przez tydzień!) i dorzucając PMS zrobiłam awanturę o tzw. położenie widelca 5cm za bardzo w prawo, a ja chciałam żeby leżał po lewej… Kto normalny sie kłoci o taka pierdołę?! Mieszanka bólu i hormonów!

Jak już rozum mi wrócił i przeprosiłam za swą wybuchowość, M. z uśmiechem na ustach zakomunikował, ze zapisał mnie na masaż. Bo nawet ja tak szalona nie jestem, żeby sie kłócić o widelec i trzeba coś z tym zrobić czyt. naprawić mi plecy.

998427_642516259093216_922653081_n

Wczoraj wieczorem przyszła moja chwila prawdy – co mi w tych plecach siedzi. Z mojego opisu pan masażysta (bardzo przystojny zreszta) stwierdził, ze mam Lumbago. Kiedy jednak przeszliśmy do części praktycznej – musiałam wykonać kilkadziesiąt skłonów w przód i ból sie nie pojawił, muszę przyznać, ze oboje zdurnielismy! Przecież ból magicznie nie zniknął!

Okazało sie, ze Lumbago to tylko jeden z problemów moich pleców. Po co sie rozdrabniać?! Kolejne badania wykazały lekka opuchliznę dookoła kręgów lędźwiowych spowodowana napięciem mięśni i moim przyjacielem Lumbago. Leczenie? Stretching i masaż rozluźniający mięśnie. Brzmi łatwo i przyjemnie? Na cóż..

Moje mięśnie postanowiły sie tak spiąć i zestresować, ze zaserwowały mi 45min bolesnego masażu, w którym odkryłam wszystkie punkty spustowe na plecach i pośladkach, a masażysta stwierdził, ze jestem jego najtrudniejszym przypadkiem w tym tygodniu. Taki mnie zaszczyt spotkał!

Wyszlam o własnych siłach, jednak bardziej połamana niż przyszłam. Podobno tak ma być i za 2 dni o bólu zapomnę – jeśli sytuacja jest poważna i mam sie udać do lekarza (trzymajcie kciuki bo lekarzy to ja nie lubię..). Dziś czuje sie jakby mnie ktoś pobił, a moje plecy wyglądają jak po meczu paintballa. Nalezy jednak ufać specjalistom i z podniesionym czołem maszeruje do pracy mając nadzieje, ze Lumbago postanowiło mnie opuścić!

Ucząc sie ma moim przykładzie dbajcie o plecy swe! Nie ma sensu żyć w bólu i być wrednym, poirytowanym człowiekiem wyzywającym sie na niewinnych.

Miłego popołudnia!

Okularnica

Follow my blog with Bloglovin

 

 

 

Continue Reading