Podsumowanie pierwszych 4 tygodni z nowym planem treningowym i żywieniowym

Pewnie pomyślicie, że to kolejny przedwakacyjny zryw na bycie fit kolejnej pseudo fit blogerki. Fit blogerka nie jestem – mimo, że healthy lifestyle jak najbardziej prowadzę. Staram się zdrowo odżywiać, a aktywność fizyczna nigdy nie była mi obca. Cokolwiek bym jednak nie robiła krata na brzuchu się nie pojawiała, a waga magicznie stała w miejscu. Rozmiar ciuchów wciąż ten sam, widoczne efekty tylko kiedy przestałam kompletnie jeść słodycze, a zespół policystycznych jajników nie pomagał. Sami widzicie niby nie było się czym martwić.

140H

Sytuacja się zmieniła, kiedy ponad rok temu zaczęłam brać tabletki antykoncepcyjne – większość kobiet zna ich negatywne skutki uboczne. W moim przypadku były one książkowe.. Zatrzymanie wody w organizmie, przybieranie na wadze, gorsze samopoczucie, utrudnia walka z kilogramami, zmęczenie, brak energii.. Mogłabym tak wymieniać.

Byłam zdesperowana

Frustracja sięgnęła zenitu i zaczęłam rozważać dwie opcje:

  1. Odstawić tabletki – nawet zaczęłam pytać wujka google o skutki uboczne odstawienia – nie popełniajcie mojego błędu! Najważniejsze jednak jest to, że aktualnie nie planujemy potomstwa, więc raczej opcja odstawienia nie wchodzi w grę.
  2. Znaleźć dietę idealną połączoną z treningiem, która pomoże mi odzyskać dawną energię i dobre samopoczucie. Zgubione kilogramy nie były najważniejsze – chciałam być znowu tą samą Okularnicą sprzed roku.

23 kwietnia 2016 rozmawiałam z koleżanką, która miała podobne problemy do moich i była na tyle miła, że podzieliła się ze mną dietą rozpisaną przez specjalistkę. Miałam trochę mieszane uczucia, jednak byłam zdesperowana i nie miałam nic do stracenia! Tego samego dnia mój M. znalazł dla mnie nowy plan treningowy, więc nie miałam już więcej wymówek! Patrząc wstecz była to najlepsza decyzja w moim życiu!

1CC6C8D6-4EEA-4298-840F-109C58FB8CDA

Najlepsza decyzja z możliwych!

Przez ostatnie 4 tygodnie w ogóle nie czuję jakbym była na jakiejś diecie. Kupuję te same produkty jak wcześniej, planuję posiłki (jem 5 razy dziennie – kiedy mam cięższy trening nawet 6), nie spędzam mnóstwa czasu w kuchni, a przygotowując kolację zawsze mam lunch na drugi dzień. Posiłki są proste, smaczne, kolorowe i łatwe w przygotowaniu. Nie ma jakiś udziwnionych potraw, albo składników o jakich wcześniej nawet nie słyszałam.

Trening to jest on podzielony na 5 dni.

  1. Leg day – złożony z 7 ćwiczeń
  2. Upper body – 6 ćwiczeń
  3. Cardio – ten trening sama dołożyłam. Jest to zazwyczaj bieganie albo jazda na rolkach i nie zajmuje więcej niż 45 minut.
  4. Leg day – 6 ćwiczeń
  5. Upper body – 6 ćwiczeń

Dni w moim tygodniu pracy rozkładają się różnie. Jeśli czuje, że jestem zmęczona treningu nie wykonuję. Jeśli pracowałam przez 10 godzin, ten dzień jest automatycznie moim dniem odpoczynku.

84618C76-D0E8-42DF-8939-A7397410B49A

Przez ostatnie 4 tygodnie nauczyłam się słuchać swojego ciała. Doceniam odpoczynek i relaks, celebruję posiłki, staram się spędzać więcej czasu z M. Posiadanie ciała idealnego za wszelką cenę nie jest już moim celem. Osiągnęłam spokój i harmonię. Mam zdecydowanie więcej energii, budzę się przed budzikiem (M. nie jest jakiś wielkim fanem mojego ADHD z samego rana), moja skóra wygląda o niebo lepiej i całkiem przypadkiem waga wskazuje 4 kg mniej! Wiem brzmi to banalnie i wiele osób już o tym pisało, ale taka jest prawda! Jeśli poczujemy się dobrze sami ze sobą, pokochamy swoje ciało i nauczymy się go słuchać to bez wielkiego wysiłku i poświęceń osiągniemy zamierzony cel.

Pamiętajcie, że zdrowe odżywianie i aktywność fizyczna musi gościć w waszym życiu codziennie. Nie tylko przed większymi imprezami, czy wyjazdami gdzie musicie pokazać swoje ciało. Mnie trochę czasu to zajęło by znaleźć idealny sposób odżywiania, jednak na zmiany nigdy nie jest za późno.

IMG_3699

Udanego weekendu!

Continue Reading

Metamorfoza z Chodakowska i Lewandowska podejście milion pierwsze..

Z aktywnością fizyczna jestem związana od zawsze! Jako dzieciak uczyłam sie pływać, a pózniej zakochałam sie w siatkówce – zbyt dużego wyboru nie miałam skoro moi rodzice także uprawiali ta dyscyplinę sportu. Treningi kilka razy w tygodniu, mecze w weekendy, jak jakiś wolny weekend to rolki albo łyżwy (w zależności od pory roku). Ukończyłam Akademie Wychowania Fizycznego i aktualnie pracuje jako nauczyciel – pani od fikołków. Jak sami widzicie sport i wszelkiego rodzaju aktywność fizyczna nie są mi straszne! Myśle, ze śmiało mogę powiedzieć ze pod tym katem prowadzę zdrowy tryb życia – nawet w bieganiu sie zakochałam!

 

Pewnie sie zastanawiacie, skąd pomysł na metamorfozę z Chodakowska i Lewandowska, skoro uprawiam aktywność fizyczna, wiec wszystko powinno być idealnie. Otóż! Wszystko byłoby ładnie, pięknie i idealnie gdybym jadła 5 zdrowych posiłków dziennie, unikała słodyczy itp. Już kilkakrotnie sie do tego zabierałam, drukowałam przykładowe jadlospisy od obu wcześniej wymienionych pan, wyznaczałem sobie cel, ale zawsze znajdowałam jakaś wymówkę! A to za dużo koktajli, przecież nie mam odpowiedniego sprzętu do ich wykonania, a to jakieś dziwne składniki potraw, których na pewno nie znajdę w Danii, a to jestem za bardzo zmęczona, żeby przygotować sobie posiłki na następny dzień, bla bla bla.
Niestety nie posiadam tez silnej woli jeśli chodzi o unikanie słodyczy – taka moja pieta Achillesa.. Sytuacji nie ułatwia fakt, ze M. jest czekoladowo-ciasteczkowym potworem, ktory nie wyobraża sobie śniadania bez kanapki z nutella..
Przyszedł jednak ten dzień, kiedy stwierdziłam, ze czas spełnić kolejne marzenie! Piękny brzuszek w wakacje a co! Zawsze chciałam, marzyłam,ale nigdy nie starczyło mi silnej woli, żeby obok ćwiczeń (które uwielbiam) trzymać także zdrowa dietę.

 

Akcja Nowa Okularnica rozpoczęła sie w poniedziałek i muszę powiedzieć nie jest zle! Uwierzcie bądź nie, ale udało mi sie przestrzegać planu posiłków zamieszczonego przez Ewę Chodakowska na Facebooku bez oszukiwania! Mówią, ze początki są trudne, ale jeśli mam być szczera, dla mnie najtrudniejszym momentem jest kiedy widzę pierwsze efekty i pozwalam sobie na małe oszukiwanie – przecież nikt nie zauważy, a ja przed chwila zrobiłam trening siłowy to mi sie należy. Teraz jednak postanowiłam ogłosić wszem i wobec jaki jest moj cel i prosić Was o pomoc! Bo przecież jak na forum publicznym powiem, ze do wakacji chciałabym w zdrowy sposób zmienić rozmiar ciuchów z 40 na 38 i zapracować na moj wymarzony kaloryfer to z tego zadania wycofać sie nie mogę! Także moi drodzy co 10 dni spodziewajcie sie raportu z mojej drogi do wymarzonej sylwetki, jakbym miała watpliwości,albo chwile zwątpienia możecie na mnie nakrzyczeć,bądź kopnąć mnie w moje 4 litery, żebym sie ogarnęła i kolejny cel osiągnęła. To co mogę na Was liczyć?
Idę wydrukować jadłospis na kolejny tydzień i powiesić go na lodowce!
Happy Friday!
P.S. Znalazłam kolejna motywacje! A raczej M. ja znalazł.. Szalony zapisał nas na jeden z biegów z przeszkodami, gdzie trzeba sie przeczołgać po błocie, podciągać na drążkach, przeskakiwać przez rowy z woda.. Chciałam chłopaka żołnierza to mam z całym pakietem jego szalonych pomysłów. Jak sami widzicie mniej kilogramów tłuszczu i więcej mięśni moze mi tylko pomoc.
Continue Reading

Moja motywacja do treningu o 6 rano

Jestem dokładnie takim samym człowiekiem jak Wy! Kiedy dzwoni budzik rano (szczególnie przed 5 rano!) mój leniwiec poczciwy cicho mi podpowiada, ze mogę sobie spokojnie pospać jeszcze godzinkę, ze na dworze jest ciemno, zimno, a łóżko takie ciepłe, ze do lata jeszcze mnóstwo czasu, trening nie ucieknie, mogę przecież pobiegać wieczorem – jednak po całym dniu w pracy zwyczajnie nie chce mi sie iść ma siłownie i zazwyczaj ładuje na kanapie w objęciach mojego mężczyzny (ktory swój trening już zrobił – kiedy ja uczyłam dzieci).

 

Mimo szeptów tego złośliwca dwa razy w tygodniu udaje mi sie wygrzebać z cieplej pościeli, założyć sportowe ciuchy i pójść na siłownie – trening wtedy wyglada tak samo 20-25min biegu + ABS. Wszystko zajmuje mi ok. 40 minut, pózniej prysznic i śniadanko w drodze do pracy. Zastanawiacie sie pewnie jaka mam superpower, która pomaga mi na wygrana z leniwcem o 5 rano. Odpowiedz jest banalna! Po takim treningu mam mnóstwo energii i uśmiech na twarzy przez cały dzień! Nie jest mi straszne kilka godzin w roli nauczyciela, a wizja miłego wieczoru z M. bez wyrzutów sumienia (bo byłam zbyt zmęczona, żeby trenować po pracy) jest dodatkowa motywacja do wczesnej pobudki.

 

Jeśli taka motywacja Wam nie wystarczy mam jeszcze jeden dobry argument za treningiem cardio przed śniadaniem – przyspiesza on przemianę materii i jest idealny w drodze do wymarzonej sylwetki! To co przekonałam Was?
Continue Reading

‚Just play. Have fun. Enjoy the game’

‚The greatest pleasure in life is doing what people say you cannot do’

Ten weekend nie potoczył się tak jak sobie zaplanowałam, jednak nie ma tego złego.. W planach była leniwa niedziela z ewentualnym krótkim treningiem biegowym, plan się jednak zmienił kiedy dostałam wiadomość od trenera w sobotni wieczór. Zabawne jak życie się toczy i w najmniej oczekiwanym momencie ludzie, którzy Cię nie zauważali, nie dawali szansy nagle potrzebują Twojej pomocy.

Nie zważając na to co działo się w poprzednim sezonie i na moja decyzje o ograniczeniu siatkówki w moim życiu (o jednej z najtrudniejszych decyzji w moim życiu przeczytacie w kolejnym poście) postanowiłam nie palić za sobą mostów i zgodziłam się zagrać w dzisiejszym meczu.
Nawet dzisiaj rano nie wiedziałam czy zagram, jeśli tak to ile setów, a może będę dzielnie wspierać moja drużyne z ławki rezerwowych. Kiedy pojawiliśmy się na sali okazało się, ze problemy zdrowotne pierwszej rozgrywajacej są większe niż wszyscy myśleli, dlatego tez nie ma innej opcji jak Agnieszka jako pełnoetatową rozgrywająca podczas ostatniego meczu w turnieju.

Początki zawsze są trudne, szczególnie dla kogoś kto nie trenował z druzna nie mówiąc już o graniu na tej pozycji przez ostatnie 4 sezony, jednak z pomocą drużyny i pozytywnym nastawieniem dziewczyn, adaptacja była zdecydowanie łatwiejsza niż myślałam.

 

Wiedziałam, ze gdyby trener nie był postawiony pod przysłowiowa ściana nie miałabym możliwości zagrania w tym meczu. Moim celem dzisiaj było wygrać mecz i pokazać ze zdanie jakie sobie wyrobił na mój temat jest błędne.
Z każda piłka w meczu było coraz lepiej, mniej stresu więcej zabawy, uśmiech na twarzy, team work, radość z każdego wygranego punktu, a na koniec niesamowita satysfakcja z wygranej 3:0!!! Radośc niesamowita, a mina trenera na koniec meczu bezcenna. Myśle, ze nikt się nie spodziewał, ze osoba która dawno skazali na granie w 2 lidze może zagrać w taki sposób.
Gratulacji nie było końca, ale satysfakcja po tym jak pokazałam na co mnie stać make my day. Po takim meczu, który nie był nawet bliski poziomem do mojego najlepszego rozgrywania, wiem ze podjęłam najlepsza decyzje z możliwych. Zdjęłam sobie z barków stres i presje, a przypomniałam sobie jak to jest cieszyć się z gry i kończyć mecze z uśmiechem na twarzy!

‚Wake up with determination, go to bed with satisfaction’ 

 

Myśle, ze dokładnie tego mi było trzeba! Udowodnienia innym, a może przede wszystkim sobie, ze nadal jestem dobra w tym co robię, a pierwsza miłość mojego życia nadal sprawia, ze jestem szczęśliwa.
Jednym zdaniem? Był to poranek idealny!
Miłej Niedzieli!
Continue Reading

Trening z kettlebell

 

Wielu moich znajomych zachęcało mnie do spróbowania treningu z kettlebell. Zachwalali jego skuteczność w drodze do wymarzonej sylwetki. Gadali, gadali i namówili mnie!
Przejrzałam Internety, literaturę fachową, wypytałam znajomego trenera personalnego i samodzielnie ułożyłam trening – taka ze mnie Zosia samosia a co! Na samym planowaniu się jednak nie skończyło. Musiałam sprawdzić, czy to co sobie nabazgrałam w notesiku da się w ogóle nazwać treningiem.
Całość zajęła mi trochę więcej niż 60 minut, ale z siłowni wychodziłam upocona, czerwona i z zadyszką, więc zamierzony efekt został osiągnięty. Są tutaj jacyś specjaliści od treningu z mym nowym przyjacielem kettlebell? Wszelkiego rodzaju rady są mile widziane, cobym sobie krzywdy nie zrobiła.

 

 

  • Rozgrzewka 15-20 minut biegu
  • Swing klasyczny 2×20
  • Krążenie wokół bioder 2×20
  • Wyciskanie jednorącz 2×10
  • Wyciskanie oburącz 2×10
  • Wyciskanie z przysiadem 2×15
  • Wyciskanie oburącz zza głowy 2×10
  • Uginanie ramienia 2×10
  • ‘Ósemka’ między nogami 2×15
  • Martwy ciąg na jednej nodze 2×15
  • Wiosłowanie oburącz 2×10
  • Wahadło w staniu 2×15
  • Rozciąganie 10 minut

 

 

Oto co sobie wymyśliłam – możecie spróbować (na własną odpowiedzialność), albo szczerze napisać, co myślicie.

Okularnica

Continue Reading