Live your dream!

 

Każdy dzień jest dobry, żeby spełniać marzenia! Możecie mi wierzyć, bądź nie, ale cokolwiek sobie wymyślicie przy odrobinie chęci i determinacji możecie to osiągnąć. Pewnie myślicie, ze tak sobie tutaj pisze, namawiam Was do stawiania sobie zadań i celów, do marzeń małych i dużych, ale nic z tego nie wynika. Otóż jesteście w błędzie!

Marzenia sie spełniają! Nawet te największe i najbardziej zwariowane! Nie chcecie wierzyć?! To przeczytajcie artykuł napisany dwa lata temu o mojej koleżance Basi, która jako pierwsza Polka przeszła po taśmie na Lost Arrow Spire – link.
Myśle, ze Basia moze być inspiracja dla każdego! Uwierzcie, ze Wasza pasja jest częścią tego kim jesteście. Nie bójcie sie realizować, nie bójcie sie podjąć ryzyka, nie bójcie sie być szczęśliwi.
‚If you are not happy, change it up! No matter how crazy your next move may be! An unhappy life equals a wasted chance to make a history!!!!! ‚
P.S. Tutaj znajdziecie artykul wraz z filmikiem z wyprawy – Pierwsza Polka na Lost Arrow Spire
Continue Reading

Thank God I’m Fabulous!

Zastanawiałaś sie kiedyś, dlaczego zupełnie przeciętna dziewczyna ma wokół siebie wianuszek adoratorów, na których widok puls przyspiesza i szczeka opada na podłogę z wrażenia. Zadajesz sobie wtedy pytanie: Jak ona to robi? Co ona w sobie ma? Jakim cudem taka dziewczyna złapała na haczyk największego przystojniaka w okolicy?

 

Otóż według wielu badań, artykułów i opinii moich kolegów, owe ciacha pociągają kobiety,motorze emanują pewnością siebie. Nie chodzi tylko o mowę ciała, perfumy, nowe ciuchy, makijaż, ale przede wszystkim o pozytywne myślenie.
Czasami wystarczy spojrzeć w lustro, uśmiechnąć sie i powiedzieć głośno: JESTEŚ PIĘKNA! Jeśli jednak to nie wystarczy przygotowałam dla Was listę sposobów, które jakiś czas temu pomogły mi poczuć sie piękniej, seksowniej i bardziej kobieco.

 

1. Powieś sobie w dobrze widocznym miejscu, kartkę z dowolnym motywująco-komplementującym hasłem, żebyś codziennie wiedziała , ze YOU ARE SEXY!
2. Podobne karteczki umieść w kalendarzu pod dowolna data. Możesz być pewna, ze widząc za pół roku YOU ARE BEAUTIFUL obok terminu ważnego spotkania uśmiech na twarzy i pewność siebie przypomną o sobie.
3. Przyjmuj komplementy z uśmiechem i nigdy nie poddawaj ich watpliwości – choć wiem, ze może być trudno.
4. Uśmiechnij sie do kogoś zupełnie bez powodu np. do przypadkowego przechodnia na ulicy.
5. Pomaluj usta w kolorze krwistej czerwieni i uśmiechnij sie do siebie w lustrze – muszę przyznać ze wyraziste pomadki w ciemnych kolorach aktualnie nalezą do moich ulubionych i są moim znakiem rozpoznawczym.
6. Codziennie znajdź małe pół godzinki dla siebie i… zrób cokolwiek co wprowadzi Cię w dobry humor.
7. Włącz muzykę i tańcz organizując jednoosobowa imprezę – ja to robię najcześciej sprzątając moje małe M4.
8. Nos szpilki!!!! I nie bój sie kupić kolejnej pary, nawet jeśli masz już ich 15 w szafie!
9. Zamiast rajstop załóż pończochy.
10. Znajdź nowe hobby, coś co zawsze chciałaś zrobić, ale brakowało Ci odwagi.
11. Uśmiechaj sie!
12. Podkreśl swoje atuty makijażem np. elektryzując spojrzeniem spod mocno wytuszowanych rzęs.
13. Nos sukienki/spódniczki kiedy tylko masz okazje i ochotę.
14. Dobrze dobrana bielizna to +100 do pewności siebie – znajdź specjalistkę, poproś ja o pomoc i wracaj do jej zawsze, kiedy kupujesz bieliznę.
15. Bielizna do spania tez jest ważna – nawet jeśli sypiasz samotnie.
16. Przejrzyj swoją szafę i zacznij nosić ciuchy, w których dobrze sie czujesz, jesteś świadoma swojego ciała i eksponujesz swoje atrybuty, pozostawiając jednoczesnie pole do popisu wyobraźni.

 

Jest to kilka rad, jednak każda z nas jest inna, wiec musisz takowa listę dostosować do siebie. Pamiętaj, ze czasem dobrze być egoistka i mieć w sobie coś z narcyza – z umiarem oczywiście.
Miłego Wieczoru!
Continue Reading

Samobójstwo… Akt odwagi czy tchórzostwa?!

 

Nie chciałam zaczynać nowego tygodnia negatywnie.. Jakimś smutnym postem, bo przecież nowy tydzień to nowe możliwości i trzeba patrzeć optymistycznie w przyszłość! Kiedy jednak w weekend chciałam na spokojnie przyjechać do domu z pomocą transportu publicznego, po raz kolejny okazało sie, ze najszczęśliwszy naród świata nie jest jednak tak szczesliwy jak wszystkim sie wydaje…

Scenariusz i komunikaty na stacjach takie same… ‚Przepraszamy za opóznienie pociągów. Jest ono spowodowane wypadkiem, jaki miał miejsce w… gdzie pociąg uderzył w czlowieka’.
Wersja oficjalna – policja bada okoliczności wypadku, nieoficjalna – samobójstwo…
Jest to kolejny taki przypadek, od kiedy mieszkam w Danii… Nie ma znaczenia, czy jest to pociąg miejski czy międzymiastowy… Sytuacje takie zdarzają sie coraz cześciej.. Dlatego tez zaczęłam sie zastanawiać, co tak naprawdę musi sie wydarzyć w życiu człowieka, żeby zdecydować sie na tak drastyczny krok jakim jest samobójstwo… Muszę przyznać, ze moja wyobraźnia nie podołała temu zadaniu i nie umiałam sobie wyobrazic tak dramatycznej sytuacji w której ‚jedynym’ rozwiązaniem jest odebranie sobie życia… Moze jestem naiwna… Moze bardzo silna psychicznie, ale żyjąc w dzisiejszym świecie bardzo dużo sie słyszy o ludziach chorych, biednych, sparaliżowanych, bez dachu nad głowa, którzy sie nie poddają i walczą o lepsze jutro! Tym bardziej jest mi trudno sobie wyobrazic sytuacje ‚bez wyjscia’ i jeśli mam być szczera – nawet nie chce o tym myślec.
Doprowadziło mnie to jednak do kolejnych wniosków… Musisz być zarówno cholernie odważny, jak i strasznie tchórzliwy… Dlaczego?! Odwaga, żeby nie zmienić zdania i zamiast sie okaleczyć, faktycznie to samobójstwo popełnić, a z drugiej strony strach i przerażenie przed stawieniem czoła problemom oraz próby ich rozwiązania.
Jakikolwiek ten powód jest, uważam to za akt egoizmu. TAK EGOIZMU!

 

Gdyż taka osoba myśli tylko i wyłącznie o sobie, a nie o tych co ja kochają, a na pewno nie o tym, co po sobie pozostawi.
Człowiek, który w niedziele wybrał ta drogę spowodował paraliż komunikacyjny w części Danii, zapewnił sobie wielu wrogów (którzy na pewno nadal przeklinają jego głupi pomysl), ale co najważniejsze zostawił swoich bliskich w przeraźliwie smutnej i trudnej sytuacji. 

 

Wiem, ze namawiam Was do stawiania siebie na pierwszym miejscu – jednak w walce o swoje szczęście i marzenia. Pamiętajcie nic nie dzieje sie bez przyczyny, a każdy dzień moze być lepszy od poprzedniego. Ty kierujesz swoim życiem, dlatego tez zadbaj by było ono pełne radości i miłości, bo to jest najważniejsze.
Miłego Dnia!
Continue Reading

Kampania ‚Your life in his hands’

Kilka tygodni temu przeczytałam poruszający artykuł w brytyjskim Cosmopolitan o młodej dziewczynie, której życie uratował jej chłopak. Pewnie myślicie, ze mowa tutaj o wypadku samochodowym lub innym nieszczęśliwym zdarzeniu, jednak nie…

Historia opowiadała o tym, jak On wyczuł guzek w jej piersi i nalegał, żeby zgłosiła sie z tym do lekarza. Ona z kolei mówiła, ze to nic takiego i na pewno mu sie przewidziało, ze jest za młoda itp… Jego upór i naleganie na wizytę u specjalisty opłaciło sie – diagnoza była jednoznaczna: ‚Wcześnie wykryty rak piersi.’
Mogę sobie tylko wyobrażać przerażenie tej dziewczyny, a jednocześnie usłyszeć kamień spadający z serca, bo da sie to cholerstwo przegnać! Operacja, chemioterapia, długie godziny w szpitalu, litry przelanych łez, walka, nadzieja, miłość, przyjaciele, bliscy, lekarze, to wszystko i jeszcze więcej złożyło sie na szczęśliwe zakończenie tej historii.
Okazuje sie, ze jest mnóstwo takich przypadków, kiedy kobiety w każdym wieku nie wykonują samobadania piersi, albo zapominają o nie poprosić ginekologa i to właśnie ich partner niczym książę z bajki ratuje je z opresji.
Właśnie dlatego powstała kampania ‚Your life in his hands’ gdzie mężczyźni zachęcaja swoje partnerki do badań i zapobiegania nowotworom oraz oferuja swoją pomoc łącząc przyjemne z pożytecznym. Przypominają o tym jak ważna jest profilaktyka, wczesne wykrywanie zmian, ze diagnoza nie zawsze oznacza smierć, mówią o nadziei i kontroli, o wszystkim tym co ważne do zdrowego i szczęśliwego życia.

 

Muszę przyznać, ze sama zawaliłam sprawę jeśli chodzi o badania, ale po przeczytaniu tego artykułu zrobiłam mały research i zapytałam wujka Google, jak mogę sobie pomoc i sprawdzić sie samodzielnie. Trafiłam ma wiele stron internetowych informujących w jaki placówkach mogę za darmo wykonać badania lekarskie, gdzie odbywają sie spotkania z kobietami, które wygrały walkę z rakiem, ale najważniejsze, ze trafiłam na ulotkę, która w łatwy sposób wyjaśnia jak prawidłowo wykonać samobadanie piersi w swojej łazience, podczas prysznica, czy przytulnego wieczoru z ukochanym.
Drogie kobitki dbajmy o siebie, jak same widzicie na załączonej ulotce wystarczy 5min w miesiącu, aby zapobiec najgorszemu. Nie jesteście jedynymi osobami, dla których wasze zdrowie jest ważne! Pomyślcie o waszych partnerach, dzieciach, rodzicach, przyjaciołach. Dla nich najważniejsze jest abyśmy były zdrowe i szczęśliwe, dlatego tez nie odkładajmy na pózniej tego, co możemy zrobić teraz!

 

Damy radę!
Bo kto jak nie my?!
Continue Reading

When I was a little girl…

When I was a little girl.. Oglądałam serial ‚Flipper’ z zapartym tchem i zazdrościłam Jessice Albie przyjaźni z nim. Śniłam, ze to ja jestem na jej miejscu. Wszędzie rysowałam delfiny – mimo mojego beztalencia plastycznego. Kiedy dostałam wymarzona przez wszystkie dziewczynki w moim wieku lalkę barbie, ucieszyłam się, ponieważ Pamela była w zestawie ze skrzeczacym przyjacielem. Nie rozstawałam sie z tym delfinem zabawka! Myśle, ze moi rodzice chcieli go wyrzucić przez okno już po tygodniu.
Pływanie – choćby przez chwile – z tym uroczym ssakiem było w pierwszej 10 My Bucket List!
Kiedy Ania zapytała mnie, czy chciałabym spróbować podczas naszej wycieczki do Portugalii, nawet sie nie zastanawiałam! Na rzęsach bym stanęła, jeśli taki byłby warunek – pieniądze nie grały roli.

 

W maju 2013 roku, było zimno jak cholera, usta miałam sine i szczękałam zębami, słońce zapomniało, ze Portugalia uchodzi za ciepły kraj, wchodzenie do wody wydawało sie najgłupszym pomysłem świata, miałam wrażenie, ze pianka która nosiłam była zrobiona z malutkich igiełek wbijających sie w moje ciało, jednak… Pojawienie sie dwóch delfinów ‚mowiacych’ do nas radośnie zmieniło moje nastawienie i chciałam wbiec, niczym ratownicy ze Słonecznego Patrolu, do basenu i przytulić moich nowych przyjaciół!
Muszę przyznać, ze było warto ryzykować poważnym zapaleniem płuc, dla jednych z najlepszych 45 minut mojego życia. Chciałam żeby to trwało wiecznie!
Podczas tegorocznych wakacji pojawiła sie kolejna okazja spotkania tych niezwykle sympatycznych ssaków. Tym razem podczas rodzinnych wakacji na Malcie. Pogoda była idealna, a wrażenia dokładnie takie jak je zapamiętałam!

 

Miłego popołudnia!
P.S. Nie bójcie sie marzyć!
Continue Reading

‚Just play. Have fun. Enjoy the game’

‚The greatest pleasure in life is doing what people say you cannot do’

Ten weekend nie potoczył się tak jak sobie zaplanowałam, jednak nie ma tego złego.. W planach była leniwa niedziela z ewentualnym krótkim treningiem biegowym, plan się jednak zmienił kiedy dostałam wiadomość od trenera w sobotni wieczór. Zabawne jak życie się toczy i w najmniej oczekiwanym momencie ludzie, którzy Cię nie zauważali, nie dawali szansy nagle potrzebują Twojej pomocy.

Nie zważając na to co działo się w poprzednim sezonie i na moja decyzje o ograniczeniu siatkówki w moim życiu (o jednej z najtrudniejszych decyzji w moim życiu przeczytacie w kolejnym poście) postanowiłam nie palić za sobą mostów i zgodziłam się zagrać w dzisiejszym meczu.
Nawet dzisiaj rano nie wiedziałam czy zagram, jeśli tak to ile setów, a może będę dzielnie wspierać moja drużyne z ławki rezerwowych. Kiedy pojawiliśmy się na sali okazało się, ze problemy zdrowotne pierwszej rozgrywajacej są większe niż wszyscy myśleli, dlatego tez nie ma innej opcji jak Agnieszka jako pełnoetatową rozgrywająca podczas ostatniego meczu w turnieju.

Początki zawsze są trudne, szczególnie dla kogoś kto nie trenował z druzna nie mówiąc już o graniu na tej pozycji przez ostatnie 4 sezony, jednak z pomocą drużyny i pozytywnym nastawieniem dziewczyn, adaptacja była zdecydowanie łatwiejsza niż myślałam.

 

Wiedziałam, ze gdyby trener nie był postawiony pod przysłowiowa ściana nie miałabym możliwości zagrania w tym meczu. Moim celem dzisiaj było wygrać mecz i pokazać ze zdanie jakie sobie wyrobił na mój temat jest błędne.
Z każda piłka w meczu było coraz lepiej, mniej stresu więcej zabawy, uśmiech na twarzy, team work, radość z każdego wygranego punktu, a na koniec niesamowita satysfakcja z wygranej 3:0!!! Radośc niesamowita, a mina trenera na koniec meczu bezcenna. Myśle, ze nikt się nie spodziewał, ze osoba która dawno skazali na granie w 2 lidze może zagrać w taki sposób.
Gratulacji nie było końca, ale satysfakcja po tym jak pokazałam na co mnie stać make my day. Po takim meczu, który nie był nawet bliski poziomem do mojego najlepszego rozgrywania, wiem ze podjęłam najlepsza decyzje z możliwych. Zdjęłam sobie z barków stres i presje, a przypomniałam sobie jak to jest cieszyć się z gry i kończyć mecze z uśmiechem na twarzy!

‚Wake up with determination, go to bed with satisfaction’ 

 

Myśle, ze dokładnie tego mi było trzeba! Udowodnienia innym, a może przede wszystkim sobie, ze nadal jestem dobra w tym co robię, a pierwsza miłość mojego życia nadal sprawia, ze jestem szczęśliwa.
Jednym zdaniem? Był to poranek idealny!
Miłej Niedzieli!
Continue Reading

Jestem książkoholikiem…

‚ We need to make books cool again. If you go home with somebody, and they don’t have any books don’t fuck them!’  

John Waters

Muszę się do czegoś przyznać…


Jestem książkoholikiem… Jest to nieuleczalne uzależnienie z którego nie mam zamiaru wychodzić!


Uwielbiam czytać – szczególnie w czasie codziennej podróży do pracy, albo przy dobrej kawie w weekendowe popołudnie. Moje półki uginają się pod różnymi tytułami od kryminałów po tanie romanse. Dlatego też powstał pomysł dzielenia się z Wami moją subiektywną opinią na temat tego co przeczytałam w cotygodniowej BOOKMANI, mając nadzieję, że znajdzie ona swoich zwolenników.

Zapraszam do kulturalnej dyskusji na temat książek – na pierwszy ogień „Sekret”, książka która zmieniła moje spojrzenie na świat i na to co się w nim dzieje.

 

Przeczytałam ją kilka miesięcy temu i co jakiś czas do niej wracam. Czasami czytam całą jeszcze raz, czasami tylko wybrane fragmenty. Możecie ją potraktować jako poradnik, albo jako wskazówkę do zmiany swojego myślenia i postępowania. Cokolwiek jednak zrobicie myślę, że każdy powinien ją przeczytać przynajmniej raz!

Jest ona podzielona na rozdziały, w których mowa o różnych sferach naszego życia (praca, związki międzyludzkie, zdrowie itd). Nie znajdziecie tam dokładnych rad jak zmienić swoją codzienność, zarabiać miliony czy poznać tą jedną jedyną miłość. Wskazuje ona jedynie jak ważne jest to o czym myślimy, czego się boimy, to o czym mówimy.

Na początku nie chciało mi się w to wierzyć, jednak zaczęłam wprowadzać do swojego życia „małe eksperymenty” sprawdzające słuszność tego co autorka zawarła w swojej książce. Nie zajęło mi dużo czasu, żeby przekonać się że to wszystko prawda!

 

Pokazałam książkę rodzinie i przyjaciołom, którzy tak jak ja starają się myśleć pozytywnie, przyciągać do swojego życia to na czym im zależy, skupiać swoje myśli na tym czego chcemy i unikać tego czego się boimy.

Proponuję każdemu z Was znaleźć chwilę, przeczytać „Sekret” – bądź obejrzeć film – i zastanowić się nad tym czy warto go wprowadzić w swoją codzienność, czy po prostu zostawić wszystko tak jak jest. Ja wiem jedno: od kiedy wprowadziłam Sekret do swojego życia jestem szczęśliwa bardziej niż kiedykolwiek! Zabawne jak bardzo pozytywne myślenie i wyobraźnia może nam pomóc w realnym i codziennym życiu.

‚Wszystko, co pojawia sie w Twoim życiu, sam je do siebie przyciągasz. A czynisz to za sprawa obrazów, jakie pojawiają sie w Twoim umyśle. To jest to co myślisz. Cokolwiek rozważasz w swoim umyśle, przyciagasz do siebie’ 


Miłego dnia!

P.S. Jakieś propozycje wciągających książek? Cokolwiek wartego zainteresowania – jestem na głodzie!

Continue Reading

Is your life like you wanted to be?!

Czy zdarzyło Ci się zatrzymać na chwilę o dowolnej porze dnia i przeprowadzić ze sobą rozmowę, w której motywem przewodnim były wątpliwości?!

Co ja tutaj robię? Przecież nie tak miało wyglądać moje życie, co się stało z moimi marzeniami, nie chce mi się iść do pracy, co mam dzisiaj robić, może ktoś zadzwoni to pójdziemy do kina.

Czy czekasz na to co przyniesie los, godzisz się z tym co się dookoła Ciebie dzieje, jest Ci obojętne co zjesz podczas randki, albo jaki film oglądacie w kinie z przyjaciółmi dostosowując się do ogółu?

182H

Jeśli zgadzasz się chociaż w części z tym co napisałam, oznacza to tylko jedno. Zajęłaś OK miejsce na przeciętnej klasy statku pasażerskim i nastawiłaś autopilota na opcję : co ma być to będzie, kiedy mogłabyś płynąć luksusowym jachtem w wymarzonym kierunku!

Sama byłam w takiej sytuacji, a może nawet trochę gorszej.. Dość dawno to było… Wracam do tego tylko i wyłącznie, aby opowiedzieć Wam w dwóch słowach, dlaczego warto wziąć sprawy w swoje ręce i coś zmienić w swoim życiu.

Osobą, która uświadomiła mi, że tak dalej być nie może, bo wszystko skończy się poważną depresją, była moja mama. Oczywiście, że nie chciałam jej wierzyć! Co ona może wiedzieć?! Od dawna nie mieszkam w domu i jakoś sobie radzę.. No właśnie JAKOŚ… Czy to wystarczy by być szczęśliwym?! Otóż odpowiedź brzmi : NIE WYSTARCZY!

Usiadłam, więc pewnego szaroburego dnia (w okresie zimowym Skandynawia ma tylko takie dni) i napisałam na najbardziej kolorowych karteczkach co chciałabym zmienić – praca, mieszkanie… Powiesiłam je w dobrze widocznym miejscu, żeby przypominały mi o tym czego naprawdę chce od życia.

Łatwo nie było, ale kiedy przestałam rzucać sobie kłody pod nogi, godzić się na wszystko, zmieniłam się nie do poznania, zaczęłam głośno mówić o tym czego pragnę i realizować swoje marzenia – uczucie bezcenne!

78H

Codziennie wstaję o 5:30 rano (nie musicie tego robić nie martwcie się!) z uśmiechem na twarzy, bo wiem, że będzie to udany dzień w pracy marzeń, że mam prawdziwych przyjaciół, którzy wspierają mnie w walce o realizacje moich celów, planuję wakacje marzeń, nie boję się zmian, bo wiem, że może być tylko lepiej i ja wybieram trasę, którą podążam w życiu.

Przyznaję, że przeszłam długą i wyboistą drogę, żeby być tutaj gdzie jestem i cieszyć się życiem, bo jest ono takie jak sobie kiedyś wymyśliłam. Każdy zasługuje na takie szczęście, na samorealizację, na powiedzenie każdego wieczoru: to był dobry dzień, a jutro będzie jeszcze lepiej!

Jeśli więc jesteś na opcji autopilota to go wyłącz! Zaryzykuj i wypłyń na szerokie wody! Ja to zrobiłam wyjeżdżając z kraju, jednak Twoje decyzje o zmianach nie muszą być aż tak drastyczne.

Pamiętaj, że lepiej żałować, że coś się zrobiło, niż zastanawiać się co by było gdyby…

Powodzenia!

Continue Reading

Be good to yourself! You deserve it

Dbaj o siebie! Rozpieszczaj się! Mów do siebie tylko pozytywne rzeczy! Kochaj siebie!

121H

Mówisz, że to robisz, ale jesteś pewna, że tak jest?! Jeśli jesteś zmęczona, nie dosypiasz, stresujesz się, masz zły humor to na 100% nie opiekujesz się sobą w należyty sposób.

Zadaj sobie podstawowe pytania:

  • Czy masz czas na relaks?
  • Czy się dobrze odżywiasz?
  • Czy uprawiasz jakiś sport, albo ćwiczysz?
  • Czy masz czas dla siebie, przyjaciół i rodziny?
  • Czy…

W miejsce kropek wpisz dowolne zakończenie pytania, które kojarzy Ci się ze szczęśliwym życiem, z tym czego potrzebujesz, co poradziłbyś swojej najlepszej przyjaciółce.

Zacznij się obserwować i zwróć uwagę na to jak do siebie mówisz, jakie myśli plączą się w Twojej głowie w złych i dobrych chwilach Twojego życia. Sprawdź czy się rozwijasz, doceniasz, szanujesz, motywujesz w dążeniu do celu.

kaboompics.com_Be happy always

Nie czekaj na księcia z bajki, który będzie Cię rozpieszczał. Nie oczekuj, że przyjaciółka będzie się Tobą opiekować. Nie zastanawiaj się co by powiedzieli i poradzili rodzice. Weź życie w swoje ręce, pozwól sobie na szczęście, na przyjemności i uśmiechnij się bez poczucia winy, bo zasługujesz na wszystko co najlepsze.

„We deserve all the good things that happen to us. Don’t feel guilty, accept the blessings” 
Paulo Coelho
Zacznij już dziś od prostych rzeczy typu gorąca kąpiel, rozmowa z przystojnym przyjacielem, komedia romantyczna, zakupy online, dobra książka. Cokolwiek sprawia Ci radość i podnosi poczucie własnej wartości.
Pamiętaj, że jeśli promieniejesz szczęściem, przyciągasz go jeszcze więcej do swojego życia. Dlatego też nie zastanawiaj się dłużej i inwestuj w siebie!
Miłego dnia!
Okularnica
Continue Reading

Czas podsumowań…

Dla większości z nas zakończenie bądź początek roku kalendarzowego jest zazwyczaj czasem podsumowań.. Dla mnie ten czas przypada na zakończenie sezonu ligowego i roku szkolnego czyli.. miesiące wiosenno – letnie.
Wakacje zaczęłam w zeszłym tygodniu, dlatego też jest to czas idealny na krótkie podsumowanie sezonu 2014/2015. Jeśli mnie znacie to wiecie, że dokładnie rok temu byłam gotowa zrezygnować z siatkówki.. Bo praca.. Dojazdy.. Nie wyrabiałam się.. Za stara jestem.. bla bla bla.. Koniec..
Rozmowa z trenerem była chyba jedną z najcięższych rozmów jakie musiałam odbyć w swoim życiu, bo rozstać się z pierwszą miłością po 18 latach związku łatwo nie jest – tak moi drodzy przygodę z siatkówką zaczęłam w wieku 10 lat. Nie obyło się bez płaczu, jednak wiedziałam że podjęłam dobrą decyzję.
Kiedy przeczytałam na facebooku informację o moim odejściu z klubu popłynęły kolejne łzy.. Taka to jestem uczuciowa. Z morzem łez rozdzwonił się mój telefon.. Możecie sobie wyobrazić w jakim szoku byłam kiedy trenerzy z innych drużyn zaczęli dzwonić do mnie z pytaniem gdzie chciałabym grać w przyszłym sezonie! Stwierdziłam, że nie warto palić za sobą mostów i poszłam na kilka treningów, spotkań i.. udało się dostać do drużyny Mistrza Danii! Marzenia to się jednak spełniają.
Nie było łatwo.. Godziny spędzone na siłowni, na treningach techniczno – taktycznych, meczach tych sparingowych jak i ligowych, dni nie miały końca a noce były zdecydowanie za krótkie – jednak jak się chce osiągnąć sukces bez ciężkiej pracy się nie obejdzie!
Moje życie przez ostatnich 10 miesięcy wyglądało bardzo monotonnie : pobudka, praca, trening z dziećmi, siłownia, trening z drużyną, sen.. Przyjaciele i rodzina prawie się na mnie obrazili, że nie mam czasu dla nich bo trening albo jestem za bardzo zmęczona żeby pogadać na Skypie bo zasypiałam na siedząco. Jak teraz na to wszystko patrzę to jest to zdecydowanie bardziej szalone niż mi się wtedy wydawało i jeśli mam być szczera to nie wiem jak ja to wszystko wytrzymałam fizycznie i psychicznie. Jednak teraz z perspektywy czasu mogę Wam powiedzieć jedno. WARTO WALCZYĆ O SWOJE MARZENIA! Nikt nie mówi, że będzie łatwo, ale uczucie kiedy się one spełnią jest nie do opisania i życzę każdemu z Was aby takiego uczucia doznał!
Nie owijając już dłużej w bawełnę i podsumowując sezon 2014/2015 w jednym zdaniu.. Mistrzostwo i Puchar Danii zdobyte!
Miłego popołudnia
Okularnica
Continue Reading