40 dni bez słodyczy – podsumowanie

Ponad 40dni temu pisałam o moim dietetyczno – fitnesowym wyzwaniu. Wielkanoc minęła, czas wiec na podsumowanie. Jak myślicie? Udało sie?

7LZI1C9X75

Najtrudniejszy pierwszy krok

Wszystko zaczęło sie 5 lutego, czyli w piątek po tłustym czwartku. Zrobiłam zdjęcia i bardzo zmotywowana przystąpiłam do mojego wyzwania. Zadanie miałam jednak utrudnione, bo M. to czekoladowy potwór, ktory nie wyobraża sobie życia bez słodyczy.

Bylam silna i nie dałam sie wszelkiego rodzaju pokusom. Nawet M. jedzący masło czekoladowe na śniadanie, nie robił na mnie wrażenia. Sytuacja zmieniła sie na zdecydowanie lepsza, kiedy moja druga połowa postanowiła dołączyć do mnie i wyeliminować cukier ze swojego jadłospisu. Miło z jego strony prawda?

Tuz przed finiszem..

Na kilka dni przed moja Spring Break zaczęły sie schody.. Wydłużony czas pracy, późne powroty do domu, nadmiar papierkowej roboty nie sprzyjały zdrowej diecie, a niezdrowe przekąski krzyczały do mnie z daleka. Pokusa była niesamowita i muszę przyznać, ze poddałam sie kilka razy..

Z deszczu pod rynnę wpadłam, kiedy pojechaliśmy na przerwę Wielkanocna do Polski.. Kto by sie oparł tym wszystkim łakociom, do ktorych nie miałam dostępu przez ostatnie 4 miesiące? Trzymałam sie dzielnie, jednak nie obyło sie bez małych potknięć.

Podsumowujac

Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem i załamywać sie delikatnymi potknięciami. Czysta miska nie była do końca trzymana, jednak plan treningowy został wykonany w pełni. Zmiana wyszła na dobre i mimo braku spadku wagi widać różnice ma zdjęciach. Moje sadełko zaczęło sie zmieniać w mięśnie i czuje, ze jestem na najlepszej drodze powrotu do stylu życia jaki prowadziłam zanim doba stała sie za krótka.

D429B898-D6D7-49BA-B2D6-880DB4888621 IMG_3339

Jak Wam poszło? Podzielcie sie swoimi osiągnięciami. Czekam z niecierpliwoscią.

You may also like

  • jogosfera

    Efekty jak na tak krótki czas chyba niezłe 🙂 Pozdrawiam

  • Ja też tak chcę! Kurde, zainspirowałaś mnie!

  • Świetne wyzwanie i jakie rezultaty!!

  • Też zrobiłam 40 dni bez słodyczy, bez dokumentacji zdjeciowej…cukier to straszny narkotyk, a jak się ma 3 „błagajacych” o coś słodkiego synalków, to jest się ciągle na głodzie 🙂

  • Ja próbowałam zrezygnować ze słodyczy. Skończyło się na tym, że czekolada śniła mi się po nocach 😉 Czasami miewam takie dni, kiedy w ogóle nie mam ochoty na słodycze, innym razem nie mogę się obejść bez kostki czekolady.