Moja motywacja do treningu o 6 rano

Jestem dokładnie takim samym człowiekiem jak Wy! Kiedy dzwoni budzik rano (szczególnie przed 5 rano!) mój leniwiec poczciwy cicho mi podpowiada, ze mogę sobie spokojnie pospać jeszcze godzinkę, ze na dworze jest ciemno, zimno, a łóżko takie ciepłe, ze do lata jeszcze mnóstwo czasu, trening nie ucieknie, mogę przecież pobiegać wieczorem – jednak po całym dniu w pracy zwyczajnie nie chce mi sie iść ma siłownie i zazwyczaj ładuje na kanapie w objęciach mojego mężczyzny (ktory swój trening już zrobił – kiedy ja uczyłam dzieci).

 

Mimo szeptów tego złośliwca dwa razy w tygodniu udaje mi sie wygrzebać z cieplej pościeli, założyć sportowe ciuchy i pójść na siłownie – trening wtedy wyglada tak samo 20-25min biegu + ABS. Wszystko zajmuje mi ok. 40 minut, pózniej prysznic i śniadanko w drodze do pracy. Zastanawiacie sie pewnie jaka mam superpower, która pomaga mi na wygrana z leniwcem o 5 rano. Odpowiedz jest banalna! Po takim treningu mam mnóstwo energii i uśmiech na twarzy przez cały dzień! Nie jest mi straszne kilka godzin w roli nauczyciela, a wizja miłego wieczoru z M. bez wyrzutów sumienia (bo byłam zbyt zmęczona, żeby trenować po pracy) jest dodatkowa motywacja do wczesnej pobudki.

 

Jeśli taka motywacja Wam nie wystarczy mam jeszcze jeden dobry argument za treningiem cardio przed śniadaniem – przyspiesza on przemianę materii i jest idealny w drodze do wymarzonej sylwetki! To co przekonałam Was?

You may also like

  • Trening rano daje poczucie zyskanego czasu:), ale nie chce się…

    • Okularnica

      Doskonale to rozumiem – dosc sporo czasu mi zajelo przestawienie sie na trening o 6 rano, ale musze przyznac, ze warto 🙂

  • Ja wciąż nie mogę się zerwać z rana na trening 🙁 Licze, że może wiosną coś się w tym temacie zmieni 🙂

    • Okularnica

      Najwazniejsze to znalezc dobra motywacje i bedzie ok! 🙂

  • Podziwiam za siłę do walki z leniwcem 🙂 Jednak trening ranny nie jest niestety odpowiedni dla wszystkich osób. Napisałaś o śniadaniu w drodze do pracy więc wnioskuję, że trening jest na czczo. Nie neguję tego bo wielu osobom się sprawdza u mnie niestety taki trening nie ma szans, próbowałam i kończyło się to krwotokami z nosa i omdleniami.
    Podziwiam za wytrwałość i 3 mam kciuki za dalsze powodzenie.
    Pozdrawiam

    • Okularnica

      Mysle, ze najlepszym czasem na trening jest ten, ktory nam najbardziej pasuje i nasz organizm nie jest narazony na stres. Najwazniejsze to znalezc czas na aktywnosc fizyczna w ciagu dnia 🙂
      Pozdrawiam

  • Ja już przyzwyczaiłam się do porannych treningów, jednak wykonuję je po śniadaniu. Im bardziej odwlekam trening tym bardziej mi się nie chce, dlatego najlepiej jest się nie zastanawiać nad tym, tylko wyjść pobiegać lub włączyć płytę z ćwiczeniami i zabrać się do pracy. Treningi popołudniu nie do końca u mnie się sprawdzają. Popołudnia to raczej czas na blog, książkę lub naukę angielskiego. Mnie do regularnych treningów motywuje przede wszystkim rozpisany plan treningów oraz określony cel np. maraton w maju 🙂