NECIS Tournament in The Hague

Trzymiesieczny sezon, treningi dwa razy w tygodniu, kilkanaście meczy towarzyskich, dziesięć godzin w podróży autobusem, żeby zaprezentować sie jak najlepiej na turnieju nazywanym NECIS, w którym biorą udział szkoły międzynarodowe z północnej części Europy.

 

Turniej nie łatwy, rządzący sie swoimi prawami, troszkę innymi zasadami niż inne turnieje siatkówki, a wszystko po to, żeby kazdy z zawodników i zawodniczek miał szanse zaprezentowania swoich umiejętności. Jedna z najważniejszych zasad w siatkówce jest: każda z zawodniczek musi zagrać jednego pełnego seta zanim trener moze zastosować zmianę. Stosując sie do tych reguł unikamy rozczarowań ze strony zawodniczek i ich rodziców, płaczu, stresu – wymaga to jednak zupełnie innego podejścia do siatkówki już na poziomie przygotowań do turnieju. Zadanie szczególnie trudne, gdyż natura szkół miedzynarodowych jest duża rotacja studentów. Nigdy nie wiesz czy drużyna z jednego sezonu będzie chociaż trochę przypominała ta z poprzedniego.
W tym roku z mojej turniejowej 12, tylko jedna z zawodniczek była w zeszłorocznej drużynie (6 zawodniczek dołączyło do drużyny Varsity, 5 natomiast opuściło Danie). Nie ma tego złego, gdyż wiekowo moje nowe zawodniczki powinny trenować ze mną także w przyszłym roku – trzymajcie kciukasy, żeby wszystkie pojawiły sie na treningu w sierpniu 2016! 

 

Wiekowo i wzrostowo odstawalysmy od pozostałych drużyn, jednak serce do walki miałyśmy wielkie i nikogo sie nie bałyśmy. Nasza tajna bronią była zagrywka i obrona! Możecie sobie tylko wyobrazic zdziwienie wszystkich naszych przeciwników, pewnych ze to tylko kolejny łatwy mecz dla nich, kiedy stawialiśmy trudne warunki i zwycięstwo nie było wcale takie łatwe. Duma mnie rozpierała, kiedy widziałam moje zawodniczki walczące i cieszące sie z każdego zdobytego punktu. Udało nam sie nawiązać wyrównana walkę ze zdobywcami pierwszych 3 miejsc, dlatego opuścilysmy turniej z podniesionym czołem. Zdobyłyśmy doświadczenie, które będzie nam niezbędne na przyszłoroczny turniej – z najmłodszych i najmniej doświadczonych zmienimy sie w faworytów turnieju!
Krótko mówiąc,aż sie łezka w oku kręci na sama myśl, ze to już koniec tegorocznego sezonu,ale duma rozpiera wspominając co udało nam sie osiągnąć i jaka radość dziewczyny czerpały z grania w siatkówkę.
Jednym zdaniem?! I love my job!
Continue Reading

Movember

Październik był różowy, a listopad będzie wąsaty. Jako, ze kobiety chcą pomagać, a zapuszczenie wąsów jest dla nas niemal niemożliwe, jeden z moich wspołpracowników postanowił przy okazji rozpowszechnić aktywność fizyczna wsród osób chcących pomagać.

Wczoraj ruszyła akcja Mobember, w której moze wziąć udział każdy! Panowie zapuszczają wąsy i biorą udział w Movember Challenge, panie natomiast nie narzekają na wąsatych partnerów i wykazują sie aktywnością fizyczna.
Jak to działa? Otóż nie jest to tak skomplikowane jakby sie mogło wydawać! Należało wyrazić zgodę na udział, kazdy moze wymyślić dla Ciebie zadanie związane z aktywnością fizyczna (pompki, bieganie, jazda na rowerze – pełna dowolność, jednak w granicach zdrowego rozsądku). Kiedy wypełnisz powierzone zadanie osoba, która oddelegowała Cię do jego wykonania przelewa dowolna przez siebie wybrana kwotę na konto fundacji (minimum 25zl).
Połączenie przyjemnego z pożytecznym. Moze w przyszłym roku Ty zaproponujesz coś podobnego w Twoim miejscu pracy?! Możecie być zaskoczeni tym, jak wiele osób z przyjemnością weźmie udział w takim wydarzeniu.
Miłego popołudnia! Ja lecę wykonać pierwsze zadanie, a na koniec miesiąca pokaże Wam najlepsze zdjęcia i filmiki, które zebrała moja Movemberowa drużyna.
Continue Reading