When I was a little girl…

When I was a little girl.. Oglądałam serial ‚Flipper’ z zapartym tchem i zazdrościłam Jessice Albie przyjaźni z nim. Śniłam, ze to ja jestem na jej miejscu. Wszędzie rysowałam delfiny – mimo mojego beztalencia plastycznego. Kiedy dostałam wymarzona przez wszystkie dziewczynki w moim wieku lalkę barbie, ucieszyłam się, ponieważ Pamela była w zestawie ze skrzeczacym przyjacielem. Nie rozstawałam sie z tym delfinem zabawka! Myśle, ze moi rodzice chcieli go wyrzucić przez okno już po tygodniu.
Pływanie – choćby przez chwile – z tym uroczym ssakiem było w pierwszej 10 My Bucket List!
Kiedy Ania zapytała mnie, czy chciałabym spróbować podczas naszej wycieczki do Portugalii, nawet sie nie zastanawiałam! Na rzęsach bym stanęła, jeśli taki byłby warunek – pieniądze nie grały roli.

 

W maju 2013 roku, było zimno jak cholera, usta miałam sine i szczękałam zębami, słońce zapomniało, ze Portugalia uchodzi za ciepły kraj, wchodzenie do wody wydawało sie najgłupszym pomysłem świata, miałam wrażenie, ze pianka która nosiłam była zrobiona z malutkich igiełek wbijających sie w moje ciało, jednak… Pojawienie sie dwóch delfinów ‚mowiacych’ do nas radośnie zmieniło moje nastawienie i chciałam wbiec, niczym ratownicy ze Słonecznego Patrolu, do basenu i przytulić moich nowych przyjaciół!
Muszę przyznać, ze było warto ryzykować poważnym zapaleniem płuc, dla jednych z najlepszych 45 minut mojego życia. Chciałam żeby to trwało wiecznie!
Podczas tegorocznych wakacji pojawiła sie kolejna okazja spotkania tych niezwykle sympatycznych ssaków. Tym razem podczas rodzinnych wakacji na Malcie. Pogoda była idealna, a wrażenia dokładnie takie jak je zapamiętałam!

 

Miłego popołudnia!
P.S. Nie bójcie sie marzyć!

You may also like

  • Ciekawe przeżycia, choć okupione chorobą, ale czasami na nic nie patrzymy, tak bardzo przyciągają nas możliwości spełniania marzeń. 🙂

  • Ale Ty masz przygody 🙂