What does it mean for you to be a good coach?

Przez całe swoje życie spotkałam się z rożnego rodzaju trenerami: miłymi, krzyczącymi, wyjasniajacymi wszystko do przesady, pozwalającymi na wiele, grającymi w tym samym zespole, treserami.. Mogłabym tak wymieniać godzinami. The point is.. Każdy z nich miał swój własny, indywidualny sposób prowadzenia zespołu, który odnosił mniejsze i większe sukcesy na arenie lokalnej i narodowej.

Kiedy jednak sama rozpoczęłam prace z młodzieżą, nie mogę przestać myślec o tym jak być dobrym trenerem. Najlepszym z możliwych, takim o którym bedą wspominać w przyszłości. No właśnie, co to znaczy być dobrym trenerem? Czy odniesienie wielkiego sukcesu wystarczy? Jak mierzymy ten sukces? Złotym medalem na mistrzostwach czy zarażeniem miłością do uprawiania sportu?

 

Praca w szkole międzynarodowej postawiła na mojej drodze trenerów rożnej narodowości. Pozwoliło mi to na obserwacje, naukę i wyciągnie wniosków. Najlepszym rozwiązaniem byłoby połączenie tych wszystkich stylów trenowania zespołu w jedno i powstałby trener idealny. Jak sami jednak wiecie nie ma ludzi idealnych, dlatego tez trener idealny nie istnieje – niestety.
Jedno wiem napewno.. Jednym z najgorszych typów trenerskich jest taki, który odnosi sukcesy na arenie krajowej i międzynarodowej nie mający zielonego pojęcia jak złym trenerem jest, posiadający zawodników, którzy sami wygrywają bez względu na to jak został poprowadzony proces szkolenia. Dlaczego uważam, ze jest to jeden z najgorszych typów? Odpowiedz jest prosta.. Czy możesz się nazwać trenerem, jeśli Twoi zawodnicy maja większe umiejętności techniczno-taktyczne niż Ty? Czy możesz powiedzieć, ze to Twój sukces trenerski, kiedy zawodnicy stają na wysokości zadania niekoniecznie słuchając wskazówek trenera? Moim skromnym zdaniem sukces w takim wypadku nie jest zasługa trenera.

 

Kolejnym negatywnym przykładem jest tzw. treser.. Którego zawodnicy boja się popełnianych błędów, są przyzwyczajeni do krzyku, kar, siedzenia na ławce rezerwowych za zła postawę na boisku (nie ta moralna ale czysto sportowa). Taki trener może i odniesie sukces, ale czy jego zawodnicy zostaną w drużynie dłużej niż jeden sezon? Czy bedą się rozwijać sportowo i moralnie? Czy bedą drużyna? Nie sadze.
Dla mnie trenerem najbliższym ideału jest osoba, która oprócz umiejętności techniczno-taktycznych potrafi przekazać wiedzę na temat piękna sportu, potrafi nauczyć jak się cieszyć z wygranej i godzić z porażka, która nie pozwoli na to, ze najlepsza osoba w drużynie z syndromem gwiazdy nie jest osoba niezastąpiona. Takim trenerem chciałabym być!

Marzenia? Być może. Marzenia się jednak spełnia, dlatego tez zrobię wszystko by być trenerem, którego moje zawodniczki bedą wspominać w przyszłości i mowić: Aga była jednym z najlepszych trenerów jakich miałam. Nauczyła mnie grać w siatkówkę, ale pokazała, ze zwycięstwo nie jest najważniejsze! Ze powinnismy być druzna na boisku i poza nim, ze dopóki dajemy z siebie wszystko możemy być z siebie dumne.

Tym pozytywnym akcentem życzę Wam Miłego poniedziałku!
Okularnica

You may also like