Czas podsumowań…

Dla większości z nas zakończenie bądź początek roku kalendarzowego jest zazwyczaj czasem podsumowań.. Dla mnie ten czas przypada na zakończenie sezonu ligowego i roku szkolnego czyli.. miesiące wiosenno – letnie.
Wakacje zaczęłam w zeszłym tygodniu, dlatego też jest to czas idealny na krótkie podsumowanie sezonu 2014/2015. Jeśli mnie znacie to wiecie, że dokładnie rok temu byłam gotowa zrezygnować z siatkówki.. Bo praca.. Dojazdy.. Nie wyrabiałam się.. Za stara jestem.. bla bla bla.. Koniec..
Rozmowa z trenerem była chyba jedną z najcięższych rozmów jakie musiałam odbyć w swoim życiu, bo rozstać się z pierwszą miłością po 18 latach związku łatwo nie jest – tak moi drodzy przygodę z siatkówką zaczęłam w wieku 10 lat. Nie obyło się bez płaczu, jednak wiedziałam że podjęłam dobrą decyzję.
Kiedy przeczytałam na facebooku informację o moim odejściu z klubu popłynęły kolejne łzy.. Taka to jestem uczuciowa. Z morzem łez rozdzwonił się mój telefon.. Możecie sobie wyobrazić w jakim szoku byłam kiedy trenerzy z innych drużyn zaczęli dzwonić do mnie z pytaniem gdzie chciałabym grać w przyszłym sezonie! Stwierdziłam, że nie warto palić za sobą mostów i poszłam na kilka treningów, spotkań i.. udało się dostać do drużyny Mistrza Danii! Marzenia to się jednak spełniają.
Nie było łatwo.. Godziny spędzone na siłowni, na treningach techniczno – taktycznych, meczach tych sparingowych jak i ligowych, dni nie miały końca a noce były zdecydowanie za krótkie – jednak jak się chce osiągnąć sukces bez ciężkiej pracy się nie obejdzie!
Moje życie przez ostatnich 10 miesięcy wyglądało bardzo monotonnie : pobudka, praca, trening z dziećmi, siłownia, trening z drużyną, sen.. Przyjaciele i rodzina prawie się na mnie obrazili, że nie mam czasu dla nich bo trening albo jestem za bardzo zmęczona żeby pogadać na Skypie bo zasypiałam na siedząco. Jak teraz na to wszystko patrzę to jest to zdecydowanie bardziej szalone niż mi się wtedy wydawało i jeśli mam być szczera to nie wiem jak ja to wszystko wytrzymałam fizycznie i psychicznie. Jednak teraz z perspektywy czasu mogę Wam powiedzieć jedno. WARTO WALCZYĆ O SWOJE MARZENIA! Nikt nie mówi, że będzie łatwo, ale uczucie kiedy się one spełnią jest nie do opisania i życzę każdemu z Was aby takiego uczucia doznał!
Nie owijając już dłużej w bawełnę i podsumowując sezon 2014/2015 w jednym zdaniu.. Mistrzostwo i Puchar Danii zdobyte!
Miłego popołudnia
Okularnica
Continue Reading