Sigle life.. First Love Yourself!

 

Przeglądając dziś facebooka zauważyłam, że większość moich znajomych jest w mniej lub bardziej szczęśliwych związkach, narzeczeństwach, małżeństwach, planując świetlaną przyszłość… Dodając do tego świąteczne życzenia mojej babci : „Żebyś w końcu wyszła za mąż”, zaczęłam się zastanawiać czy już kwalifikuję się do kiedyś bardzo popularnego dla singielek określenia „stara panna”? Czy opinie krążące na temat kobiet będących solo są prawdziwe?Czy naprawdę jesteśmy wybredne, samotne, egoistyczne, nie radzimy sobie w związkach, jesteśmy na ciągłym polowaniu?

Może postanowiłyśmy najpierw zainwestować w swój rozwój i pokochać siebie, żeby dać sobie czas na odkrycie czego chcemy od życia. Może po prostu jeszcze nie spotkałyśmy tego jedynego, który „rock my world” i sprawił, że żaden inny facet się nie liczy.

Jak wiele singielek na świecie, tak wiele odpowiedzi. Myślę, że każda z nas gdzieś w głębi serducha, chciałaby mieć chłopa w swoim życiu, który kocha, szanuje, nosi na rękach, śrubkę przykręci, zachlapie całą łazienkę, zostawi skarpetki na podłodze, pokłóci się z nami, nie zauważy naszej wizyty u fryzjera (chyba, że sprawdzi stan swojego konta), zapomni o czymś, przytuli w najmniej oczekiwanym momencie itp.

Przyznajemy się do tego mniej lub bardziej, ale przychodzi taki moment w naszym życiu, kiedy myślimy o stabilizacji i rodzinie. Będąc jednak singielką w dzisiejszych czasach nie godzimy się na byle jaki związek – przynajmniej większość z nas. Znając swoją wartość mamy pewne wymagania i oczekiwania względem partnera i możecie nazwać mnie wybredną zołzą, uważam jednak że jest to miłość i szacunek do samego siebie.

Jeśli jesteś singielką, która usilnie poszukuje partnera i chce być w związku już teraz, zaraz.. Odpowiedz sobie na bardzo ważne pytanie… Chcesz być z kimś, kto Cię inspiruje, kocha i jesteś z nim szczęśliwa, a wasze dni są kolorowe, pełne radości z przelotnym deszczem (mówię tutaj o sporadycznych nieporozumieniach, których nie da się uniknąć), czy zadowolisz się byciem z kimś tylko dla zmiany przysłowiowego statusu związku i ciągłego pytania : jakim cudem ja się w to wpakowałam?!

Każda z nas zasługuje na szczęście, dlatego też uważam, że warto uzbroić się w cierpliwość, być odpornym na wszystkie zgryźliwe komentarze i poczekać na tego jedynego partnera, który pasuje do Ciebie idealnie! W tym czasie baw się dobrze, rozwijaj się, poznawaj ludzi, a kiedy ON pojawi się w Twoim życiu będziesz wiedziała.

Miłego wieczoru!

Continue Reading